Uroki małej wysepki cz. 2

Davs!

Dziś obiecana druga część fotorelacji z małej, duńskiej krainy rowerzystów.

A właśnie. Tydzień temu zapomniałam wspomnieć o kwestii rowerowej. Otóż Bornholm to istny raj dla miłośników jednośladów. Jak się dobrze zastanowić, to tak naprawdę rower jest rewelacyjnym sposobem do odkrywania tajemnic skrywanych przez Bornholm.

Ktoś mógłby spytać dlaczego? A chociażby dlatego, iż rowerem łatwiej się dostać w niektóre miejsca niż samochodem (np. do słynnego głazu narzutowego Rokkesten w Paradisbakkerne). Ponadto odległości na tej wyspie są naprawdę niewielkie i nawet niewprawiony kolarz jest w stanie bez większego wysiłku zwiedzać okolice poruszając się właśnie na rowerze. Będzie to z pożytkiem tak dla zdrowia i kondycji rzeczonego turysty, jak i dla kondycji środowiska naturalnego. Ot, takie 2w1. Poza tym wyspa ta jest po prostu bardzo przyjazna dla rowerzystów – jest tam mnóstwo bardzo dobrych ścieżek rowerowych a sami rowerzyści traktowani są „ulgowo” (zwykle mają bezwzględne pierwszeństwo). Dlatego myślę, iż warto porzucić swój wygodny (mniej lub bardziej) samochód i rozpocząć rowerową przygodę na Bornholmie ;).

Tym rowerowym akcentem przejdźmy do meritum, czyli do zdjęć. Dzisiejszy wpis poświęcony jest krajobrazom Bornholmu. Zapraszam do oglądania ;).

DSC_0159_11

DSC_0149_11

Okolice ruin Lilleborg – interior Bornholmu.

DSC_0093_11

Skała przypominająca garby wielbłąda – Hammeren.

DSC_0201_11

Niedaleko Salomons Kapel – Hammeren.

DSC_0222_11

Zakątki Listed.

DSC_0291_11

DSC_0229_11

W drodze do Jons Kapel – północny-zachód Bornholmu.

DSC_0278_11

DSC_0250_11

Widok z Jons Kapel.

DSC_0304_11

Okolice wędzarni w Hasle.

DSC_0764_11

DSC_0750_11

Helligsdomklipperne – klify na północy wyspy.

DSC_0171_11

Okolice latarni Hammerfyr.

Nie wiem jak Was, ale mnie ta wysepka zauroczyła. Naprawdę. Niby tak stosunkowo niedaleko, ale zupełnie inny świat, zupełnie inna mentalność. Wszystko zupełnie inne. To jest takie miejsce, gdzie chętnie bym się zaszyła raz w roku na jakiś czas i odcięła od wszystkiego, żeby się zrelaksować i podładować akumulatory.

Hej, hej!

dancewiththecamera

Advertisements

10 Comments Add yours

  1. rokita pisze:

    Rower jest genialnym środkiem transportu, szybciej niż na piechotę i wszędzie się wciśnie. Ostatnio ścieżek rowerowych nam nawet przybyło 😉 mam tylko jedno zastrzeżenie, z racji tego, że rower mam tylko jeden i jest to mój ukochany rower, boje się z nim rozstawać, nawet jeśli zostawiam go na specjalnym parkingu/stojaku dla rowerów i jest on cztery razy owinięty łańcuchem. P.S. zdjęcia przepięknie oddają klimat i czar tego miejsca.

    1. Oj, Rokita, bo się zawstydzę!

  2. budzu pisze:

    Krajobrazy zachęcające, ale ja nie umiem jeździć na rowerze:p

      1. budzu pisze:

        Też nie umiem:p

        1. To co Ty umiesz? 😀

  3. budzu pisze:

    Hmmm… Trudne pytanie:p Może irytować otoczenie?

    1. Hm. No to to z pewnością 😛 W tej dziedzinie masz mistrza! 😀

  4. rokita pisze:

    Oj, polemizowałabym! znam gorsze przypadki 😛

    1. To szczerze Ci współczuję 😛 Ja na całe szczęście już gorszych nie znam 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s