Święta, Święta i po Świętach

Wesołego po-Świętach!

Niestety. Wpadłam po uszy. Miałam zaplanowane na dziś coś zupełnie innego, jednak atmosfera Świąt tak mną zawładnęła, że wszystko poszło w odstawkę i znów będzie tutaj świątecznie. Nie ma to tamto 😀

DSC_6315_111

W tym roku okres przedświąteczny z różnych powodów był szalony i minął w mgnieniu oka. Ciężko było mi w ogóle jakoś się do tych Świąt przygotować.

DSC_6326_111

Jednak już same Święta były… wyjątkowe 🙂 Święta Bożego Narodzenia mają w sobie coś niezwykłego. Pomimo chłodu na zewnątrz, zawsze kojarzą mi się one z ciepłem, radością i nadzieją.

DSC_6324_111

Lubię ubieranie choinki. Kiedyś byłam zwolenniczką bardziej tradycyjnych ozdób, typu łańcuchy, bombki, anielskie włosy, a moim faworytem w kwestii kolorów był złoty. Z czasem na choince zaczęło pojawiać się coraz więcej zabawek, ptaków, serduszek różnej maści itp., wypierając tym samym zwyczajne bombki. I przyznać muszę, że mi się to podoba (może poza „gnomami” i szpetnymi niedorobionymi mikro pseudo-Gwiazdorkami z paskudnymi szarymi brodami – jak ktoś ma sokoli wzrok to rozpozna takowego na zdjęciu poniżej). W tym roku do moich ulubionych ozdób choinkowych zalicza się dzieweczka z pierwszej fotografii i gigantyczne szare serducho z ostatniej.

DSC_6327_111

Święta minęły mi niestety szybko, ale za to w bardzo rodzinnej atmosferze. I nawet Gwiazdor uznał, że byłam grzeczna w mijającym już roku i postanowił mnie odwiedzić 🙂 W tym roku, patrząc po prezentach jakimi mnie uraczył, wyczuwam delikatną aluzję, iż chyba powinnam otworzyć własną restaurację 😀

A Wy co ciekawego znaleźliście pod choinką? Jaki był Wasz najbardziej trafiony prezent? Pochwalcie się na dole! 😉

DSC_1734_111

Ja sama w tym roku postawiłam bardziej (w porównaniu do lat poprzednich) na prezenty typu DIY. Uważam, iż prezenty personalizowane i ręcznie robione mają dużą wartość. I nie zawsze musi to być duża wartość materialna. A gdy i osoba wykonująca taki prezent ma przy procesie tworzenia mega frajdę, to czego chcieć więcej? 😉

 Jakie jest Wasze zdanie na temat prezentów ręcznie robionych? Jesteście zwolennikami czy przeciwnikami takich prezentów? Koniecznie podzielcie się opinią na dole w komentarzach 🙂

DSC_6334_111

Oczywiście prezenty to nie wszystko i nie powinny być głównym celem Świąt. Mam nadzieję, że Wasze Święta upłynęły w ciepłej, rodzinnej atmosferze, a Maleńka Miłość wypełniła serca nas wszystkich i rozgrzała je tak, jak tylko ona potrafi.

A Nowy Rok? Życzę Wam, aby był jeszcze lepszy niż poprzedni! 🙂

dancewiththecamera

P.S. (dla ogarniających) – Świąteczne piosenki są złe. Przez ich wszędobylskość cholernie zatęskniłam za Hiszpanią.

Reklamy

10 Comments Add yours

  1. rokita pisze:

    prześliczne są te ozdoby 🙂 ja na choince najbardziej lubię światełka 😀 a prezenty DIY są genialne, wg mnie to dość oryginalny i bardzo spersonalizowany podarunek i radość z nich mają obydwie strony obdarowywany i obdarowujący 🙂

    1. A światełka lubisz, bo… *idzie zrobić nakładkę do bokeh* 😛

  2. rokita pisze:

    Też, bo daje fajny efekt, chociaż jeszcze nie próbowałam 🙂 a światełka lubię, bo…. już tak mam 😛

    1. A domowej roboty gorącą czekoladę z bitą śmietaną i cynamonem próbowałaś? *siorbie takową*
      A tak w temacie, to już próbowałam bokeh i fajnie wychodzi, ale teraz planuję jeszcze popróbować z nakładkami, żeby wzorki były 🙂

      1. rokita pisze:

        Próbuj, próbuj to potem mnie wszystkiego nauczysz 😀 Piłam domową gorącą czekoladę ale nie taka na bogato, czyli bez bitej śmietany i cynamonu, więc mam wyobrażenie jak musi być pyszna 😀

  3. Mnich pisze:

    Może powiecie, że jestem cynikiem, ale ze wszystkiego, co wydaje świąteczne dźwięki i odgłosy, nie leży mi cała ta amerykanizacja. Nasze kolędy są lepsze… A tymczasem w radiach…

    1. Kolędy to kolędy i nic tego nie przebije (póki organiści nie grają ich jak marsz żałobny).

  4. budzu pisze:

    Ja zdecydowanie jestem zwolennikiem dostawania DYI prezentów:D zwłaszcza jak się pienią:D bo z wykonywaniem to z mojej strony gorzej:p A restaurację otwieraj:D Tylko będzie Ci się ciężko zdecydować jaki typ jedzonka podawać:p

    1. Hahaha 😀 Następnym razem dostaniesz… płyn do mycia naczyń 😛 Też się pieni 😛
      A co do restauracji to wcale nie będzie tak trudno – będę podawać… DOBRE jedzonko 😀

  5. budzu pisze:

    Patrycja się ucieszy:p Oj, że dobre to wiadomka:P Zawsze możesz co tydzień zmieniać kuchnie, jeden tydzień hiszpańska, jeden węgierska, jeden filmowa, etc:p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s