25/52

Cześć!

Nadszedł czas na 25. fotografię Projektu!

Generalnie nadszedł moment kryzysowy. Aparat jest na przymusowym urlopie i leży odłogiem, ponieważ wena poczuła powiew lata i prysnęła na wakacje. Dodatkowo zarówno warunki atmosferyczne, jak i inne okoliczności skutecznie odwodziły mnie (i nadal odwodzą) od spacerów z aparatem.

Wygląda na to, że podczas przekonywania samej siebie do podjęcia się tego wyzwania musiałam albo mieć cholernie dobry humor, albo bardzo dobrze się wyspać. W przeciwnym razie w życiu nie wykazałabym się takim nadmiernym optymizmem, który by zakładał, że uda mi się bez większych problemów podjąć to wyzwanie. I w dodatku je ukończyć.

To co teraz przeczytaliście nie oznacza wcale, że się poddaję i odpuszczam. Nie. Poddać się nie zamierzam, jednak proszę o zrozumienie i wybaczenie ewentualnego spadku formy. Jedyne co ze swej strony mogę obiecać, to: I will do my best.

Fotografia jest, jednak w tym tygodniu pozostawia ona wiele do życzenia:

DSC_0328_1_11

W tym tygodniu mam dla Was znowu bokeh. Tym razem wykonany przy pomocy słońca, kropel deszczu będących pozostałością po ulewie, leżaka ogrodowego oraz ostrzenia ustawionego na manual, aby wywalić ostrość w nieskończoność. Szczerze, to taki efekt bokeh uzyskałam całkiem przypadkiem – jak się zabierałam za ten zroszony wodą leżak to w ogóle nie miałam w planach tego uzyskać. Samo wyszło.

Pa!

dancewiththecamera

Reklamy

7 Comments Add yours

  1. Mnich pisze:

    Nie ma tragedii: jeden kwiat z tyłu zupełnie w prawym narożniku jest wyostrzony i dla mnie ten efekt ma urok. Można by powiedzieć, że to zdjęcie kwiatu z tłem na bliższym planie – ale nadal tylko tłem.

    1. Jak to dobrze, że nie ma dramatu – ostatni tydzień zdecydowanie nie należał do mojego aparatu.

      1. Mnich pisze:

        „Nie ma tragedii” – to tylko slang. W gruncie rzeczy to zdjęcie chyba najbardziej trafia w mój gust, ze wszystkich, które do tej pory zostały zamieszczone.

  2. budzu pisze:

    Wyszło fajnie:) A gdyby miało być łatwo to by się nie nazywało wyzwaniem 🙂

    1. Proste i jakże trafne spostrzeżenie.
      🙂

  3. rokita pisze:

    No nic tylko się cieszyć, że bokeh wychodzi sam, nawet jak się go nie chce 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s