Smak domowej pizzy

Witajcie!

Czy jest ktoś, kto nie lubi pizzy? Chyba nie…

Raz na jakiś czas ze znajomymi lubiliśmy skoczyć na pizzę. Mieliśmy swoją miejscówkę, siadaliśmy, gadaliśmy i czas leciał. Czasem też zamówiliśmy sobie pizzę na wynos i jedliśmy w terenie. Zawsze jednak była gdzieś w głowie myśl, że można by zrobić samemu, zdrowiej, przyjemniej. Ale stara śpiewka – nie ma czasu, a zamówić to szybciej, prościej.

Do czasu.

Pewnego razu nam pizza nie podeszła i ogólne samopoczucie po niej było… delikatnie mówiąc: ŚREDNIE. W tym momencie stwierdziliśmy, że może dobrze byłoby spróbować przygotować pizzę samemu. A że zbliżał się Sylwester i mieliśmy zaplanowaną imprezę w domu, to też i okazja była.

DSC_6500_1_13

DSC_6984_1_41

Wprawdzie trochę roboty przy tym było. Tarcie, krojenie, ugniatanie i czekanie. Ale warto było. Po pierwszym kęsie jednogłośnie stwierdziliśmy, że nigdy więcej nie zamówimy pizzy. I jak na razie trwamy dzielnie w naszym postanowieniu 😉

DSC_6503_1_12

(Sos pomidorowy, ser żółty, czarne oliwki, kapary, anchois)

Przyrządzanie pizzy w domu ma swoje zalety. Po pierwsze – domowa pizza jest zdrowsza niż zamawiana. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia, że wiem co do niej dodaję i mogę przebierać w składnikach do woli, aż zadowoli mnie ich jakość. I wiem, że nie dodaję żadnych sztuczności. Oczywiście pizza nie należy do najbardziej dietetycznych posiłków, ale już lepsza domowa niż inne 😉 A od jedzenia pizzy raz na jakiś czas jeszcze nikt nie umarł 😉

DSC_6515_1_21

(Sos pomidorowy, ser żółty, szynka, ananas, przyprawy)

Po drugie – na następny dzień pizza przygotowywana w domu nie smakuje jak podeszwa. Jest równie miękka i równie dobra, jak dnia poprzedniego.

DSC_6526_1_31

(Sos pomidorowy, ser żółty, salami, rukola, przyprawy)

Po trzecie – smakuje o niebo lepiej. Naprawdę. Nie wiem czy to sam fakt przygotowywania pizzy własnoręcznie powoduje, że bardziej nam ona smakuje, czy to naprawdę kwestia składników, ale moim zdaniem inne pizze do domowej się nie umywają.

DSC_6527_1_42

(Sos pomidorowy, ser żółty, ser mozzarella, ser pleśniowy, przyprawy)

I po czwarte – zdajecie sobie sprawę ile frajdy może sprawić wspólne eksperymentowanie w kuchni? Co z tego, że trwa to dłużej, niż oczekiwanie w knajpie/na dowóz pizzy. Samodzielne przygotowanie pizzy sprawia mi radość i satysfakcję. I naprawdę nie mam już ochoty na pizzę inną, niż domowa.True story.

DSC_6985_1_51

(Sos pomidorowy, ser żółty, salami, oliwki zielone, ser feta)

Jedynym minusem, jaki potrafię odnaleźć jest właśnie ten czas oczekiwania. Ciasto musi urosnąć. Jeśli używa się drożdży świeżych, to czas się trochę wydłuża, bo najpierw rozczyn musi urosnąć, a później ciasto. Więcej minusów nie pamiętam.

DSC_8392_1_61

(Skład podobny jak wyżej, tylko z dodatkiem w postaci rukoli)

Eksperymentując samemu w domu zauważyliśmy również, że im bardziej przeładowana składnikami pizza tym gorzej. Gwarantuję Wam, że próbując zrobić pizzę farmersko-hawajsko-grecko-marynarską zupełnie zatracicie smak i składniki nie będą wyczuwalne, bo będzie ich za dużo. Pomijając oczywiście sos i ser, wystarczy dobrać 3 składniki i będzie wyśmienicie. Lepiej postawić na minimalizm, a Wasze kubki smakowe będą miały niezłą ucztę 😉

DSC_8394_1_71

(Sos pomidorowy, ser żółty, tuńczyk, oliwki zielone)

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście zrobić samemu w domu pizzy to zachęcam. Przekonacie się, że smakuje zupełnie inaczej a przy okazji będziecie się dobrze bawić 😉

Udanych eksperymentów!

dancewiththecamera

ROZWIĄZANIE ZAGADKI Z POPRZEDNIEJ SOBOTY:

Zagadkowe zdjęcie zostało zrobione na ul. Dworcowej, przy nowym moście tramwajowym. Jest to dawny budynek Dyrekcji Kolejowej. Gratuluję tym dwóm osobom, które podały prawidłową odpowiedź!

Reklamy

6 Comments Add yours

  1. El Burro pisze:

    Omnomnom:)

    1. O! Widzę, że ktoś tu jest Łakomczuchem! 🙂

  2. Mnich pisze:

    Czymś takim mogłabyś leczyć z anoreksji i bulimii…

    1. Nie czuję się kompetentna.

  3. rokita pisze:

    Najbardziej przemawia do mnie ta z serem feta 🙂 U mnie w domu, kiedyś, bo ostatnio niestety już nie, robiłyśmy z mamą pizze hawajską i tylko hawajską miałyśmy taki genialny przepis, że wychodziła zawsze tak samo pyszna 🙂 a jak byłam mała to pizza, ale wyłącznie ta domowa, była obecna na każdej imprezie urodzinowej 😉

    1. Ta z serem feta to moja ulubiona!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s