Koktajle dobre na wszystko!

Cześć!

Po tych wszystkich słodkich i tłustych rzeczach mam dla Was tym razem coś zdrowszego. A mianowicie koktajle.

Ogólnie sprawa wygląda tak, że ja uwielbiam soki i różne takie. Szczególnie świeżo wyciskane. Jabłko-marchew. Jabłko-marchew-seler. Jabłko-marchew-burak-cytryna. Po prostu raj dla podniebienia. Dlatego tego lata miałam mały epizod z koktajlami i smoothie. Samemu robionymi rzecz jasna.

DSC_0176_1_11

(Szpinak, banan, limonka, imbir, mleko)

Niemniej jednak romans ten można nazwać krótkim, przygodnym. Nie żeby mi te eksperymenty nie smakowały. A jakże, smakowały bardzo. I w sumie sama do końca nie potrafię powiedzieć dlaczego tak krótko to trwało.

DSC_0287_1_21

(Truskawki, banan, kiwi, melon)

Może dlatego, że zawsze dużo czasu mi zajmowało zrobienie tych pyszności. Dysponuję blenderem ręcznym i siekanie nim np. liści szpinaku idzie średnio. Tak więc raz na jakiś czas coś zrobię, ale plan codziennych koktajli poniósł widowiskową klęskę, nie zdążywszy się nawet porządnie rozkręcić 😀

DSC_0274_1_11

(Zielona herbata z miętą, melon, kiwi, szpinak, limonka i sok jabłkowy)

Oprócz oczywistych zalet (bo super smakują, są zdrowe i sycące) takie koktajle mają jedną wielką wadę – zdecydowanie zbyt szybko „się wypijają” 😀

DSC_4502_11

(Maliny, banany, mleko kokosowe, jogurt, limonki i kokos)

Może kiedyś sobie sprawię sokowirówkę i wtedy uda mi się częściej pić takie świeże rzeczy. Bo sokowirówka to narzędzie dla leniwych. Wrzucasz tam co chcesz, w całości, a w ramach odpowiedzi zwrotnej masz świeżutki, smaczny soczek. Czego chcieć więcej? 🙂

DSC_3841_11

(Salty lassi z miętą i kuminem)

Lubicie koktajle/smoothie/soki czy stronicie od owoców i warzyw? A może po prostu nie pijecie, bo nie chce Wam się robić? Czekam na Wasze komentarze 😉

Pa!

dancewiththecamera

ROZWIĄZANIE ZAGADKI Z UBIEGŁEJ SOBOTY:

Tak, zdaję sobie sprawę, że ten stary „szyld” ze zdjęcia jest niewyraźny i mogło to utrudniać zadanie. Ale przyznam, że jestem zaskoczona tym, jak szybko padła pierwsza poprawna odpowiedź.

Oczywiście zdjęcie zostało wykonane na ul. Św. Trójcy. Niestety nie jestem w stanie rozszyfrować co tam jest dokładnie napisane, więc nie mam pojęcia co przed laty znajdowało się w tym miejscu. Ale jak tylko uda mi się coś dowiedzieć, to z pewnością Was o tym powiadomię 😉

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. Mnich pisze:

    Pierwsze zdjęcie przypomina słomkę wetkniętą w proszek do prania z granulkami. Robisz nas w konia…?

  2. rokita pisze:

    O matko, na Świętej Trójcy to ja nie byłam chyba od czasów I Komunii 😀 No dobra może końca podstawówki :p tak czy inaczej w życiu bym nie zgadła, że to tam 🙂 Co do koktajli, to o ile te owocowe jadam i uwielbiam, to te ze szpinakiem jakoś mnie nie przekonują :p

    1. Dobre są ze szpinakiem, syriusli. Spróbuj. To nie jest tak, że jak dodasz trochę szpinaku to od razy cały koktajl jedzie tylko i wyłącznie szpinakiem. Trust me 😉

  3. Zofiana pisze:

    Uwielbiam koktajle i często je robię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s