Odrobina Francji w moim domu

Salut!

Po francusku mówić nie umiem, więc nawet nie będę próbować. Bardzo nie lubię tego języka i aż mnie skręca, jak jestem zmuszona do dłuższego kontaktu z francuską mową. Raz w kinie przeżywałam katusze, jak okazało się, że film jest francuski i spod polskiej wersji językowej słychać było ten okropny język – wyjście było dość spontaniczne i nie do końca wiedziałam na co się wybieram, dlatego wyszło jak wyszło. Może sprawę pogarszał również fakt, że film był głupawą komedią… Bardzo możliwe.

Może teraz zabrzmi dziwnie to co powiem, ale choć tak bardzo nie lubię francuskiego, to…

  • toleruję śpiew ZAZ, bo jest fenomenalna,
  • przeżyłam jakoś francuski w „Nietykalnych” (uwielbiam!),
  • tak bardzo marzy mi się wyjazd do Paryża!

Tyaaa, naprawdę nie wiem dlaczego faceci nie potrafią zrozumieć kobiet 😀

Ale pomimo mojej awersji do tego języka chciałabym Was zaprosić na dzisiejszy wpis, żebyście choć trochę francuskiego klimatu poczuli 🙂 Nadarzyła się kolejna okazja, żeby zorganizować wieczór z kuchnią świata i tym razem padło na Francję.

dwtc_quichezporemikozimserem

(Quiche z porem, kozim serem i szczypiorkiem)

Z fotografowaniem jedzenia podczas tych wieczorów często jest dużo problemów. Zwykle jesteśmy na tyle nieogarniętymi gospodarzami, że kończymy gotowanie jak już się ludzie schodzą. Przez to jest zamieszanie z nakładaniem na półmiski, stawianiem na stole itd. Dlatego też zdjęcia te są zazwyczaj mniej artystyczne, gdyż robione są na szybko, na zastawionym stole, ze śliniącymi się gośćmi na moim karku 😀 Żeby nie zmuszać ich do czekania, sprawę załatwiam rach ciach i do widzenia.

dwtc_rewelacyjnazupacebulowa

(Zupa cebulowa z grzankami z serem gruyere)

Oprócz tego, że zdjęcia tracą na jakości, takie sytuacje mają jeszcze jeden minus. Niekiedy nie sfotografuję wszystkiego. To niestety miało miejsce ostatnio i kurczak chasseur zniknął ze stołu zanim zrobiłam mu zdjęcie. I nawet zanim zdążyłam go spróbować 😦 Ale to chyba musiało oznaczać, że był bardzo dobry i miał po prostu branie.

dwtc_gratinjuliichild

(Gratin rapee mor andelle)

A żeby dodać jeszcze więcej fejmu tym naszym spotkaniom to nadmienię, iż powyższe danie zostało przygotowane na bazie przepisu samej Julii Child! Było na tyle niesamowite, że wyczuwałam smaki, których tam w ogóle nie było! Czaicie to? 😀

A jak już jesteśmy przy temacie Julii Child to przyznam, że miałam nadzieję, iż ktoś pokusi się o przygotowanie słynnego Boeuf Bourguignon. Cóż, niestety musiałam obejść się smakiem 😛

dwtc_savarinzesmietana

(Savarin)

Wracając do tematu zdjęć… Zdaję sobie sprawę, że dużo im brakuje, jeśli chodzi o estetykę. Ale mogę Was zapewnić, że pracuję nad tym. Trochę. Jak już uda mi się znaleźć wolną chwilę. Staram się ćwiczyć, czytać porady z dziedziny fotografii kulinarnej, więcej myśleć na temat kadrów i przykładać się do przygotowywania tła/wystroju. Teraz na tapecie u mnie „Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła”, więc powinno mi to jakoś pomóc 😉

dwtc_kremkarmelowy

(Krem karmelowy)

Krem karmelowy dość mocno przypomina mi hiszpański flan, który nie należy do moich ulubionych deserów. A do tego wykonanie tego głupiego karmelu potrafi nieźle zdenerwować. Raz jeden wyszedł mi karmel, za pierwszym razem. Wszystkie kolejne podejścia do karmelu lub syropu cukrowego kończyły się paskudną porażką – gęstą smołą na patelni lub gorzką kupą. A nie zliczę nawet ile prób już mam za sobą. Karmel i ja nie jesteśmy sobie pisani. Jakoś to przeżyję.

Na koniec pozostały mi 3 zdjęcia przekąsek:

dwtc_slimaczkiwytrawnezserem

(Wytrawne serowe ślimaczki)

dwtc_rogalikizczekolada

(Rogaliki z czekoladą)

dwtc_ptysie

(Mini-ptysie)

Lubię odkrywać nowe smaki. I eksperymentować w kuchni. Francuski wieczór to już czwarte nasze wspólne tego typu spotkanie. I po raz kolejny wszyscy stanęli na wysokości zadania i spisali się na szóstkę!

Generalnie chodzi o to, żeby się spotkać i przy okazji dobrze zjeść 🙂 Wcześniej eksperymentowaliśmy już z kuchnią grecką, angielską i hiszpańską. I indyjską – jeśli liczyć nasz mały, prywatny eksperyment 🙂

Te wieczory zawsze sprawiają mi mega frajdę i standardowo kończą się grą w Tabu do białego rana. Już nie mogę się doczekać, kiedy uda się zorganizować kolejną taką imprezę. Noszę się z myślą, czy następnym razem nie podnieść poprzeczki i narzucić jakąś bardziej skomplikowaną kuchnię… Żydowską może? Albo… Chińską?

Au revoir!

Martyna

ROZWIĄZANIE ZAGADKI Z ZESZŁEGO TYGODNIA:

Gratuluję Zamaszystemu, który jako jedyny podjął próbę rozwiązania zagadki. I to próbę zakończoną powodzeniem! 🙂 Zdjęcie, które stanowiło zagadkę, przedstawia Muzeum Wodociągów i Kanalizacji w Myślęcinku – kolejne ciekawe miejsce w naszym mieście. Warto się tam wybrać.

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. rokita pisze:

    Hmm, nawet nie wiedziałam, że takie miejsce tam istnieje! Myślałam, że to muzeum mieści się na wieży ciśnień albo gdzieś na Gdańskiej. Człowiek cały czas się uczy i nawet własne miasto nie przestaje go zaskakiwać 😛

    1. No bo teoretycznie to jest przy Gdańskiej, mniej więcej na wysokości pętli tramwajowej w Myślu, tylko po drugiej stronie Gdańskiej. Tam przy tych kranikach z wodą przy ścieżce rowerowej/chodniku.

  2. rokita pisze:

    Aaaa, no to w takim razie to jest to o czym pomyślałam, ale to jeszcze nie jest Myślęcinek 😛 bynajmniej wg mnie 😛

    1. Nie będę się spierać, czy Myślęcinek jest już tam, czy dopiero 5 m dalej. Dla mnie Myślęcinek zawsze zaczynał się od momentu zjechania z wiaduktu 😛
      Poza tym zawsze słyszałam (nawet dostając bilet na Wieżę Ciśnień, gdyż bilet ten jest ważny również w Muzeum Wodociągów właśnie) o Muzeum Wodociągów w Myślęcinku. Może to się po prostu potocznie tak określa, żeby wskazać mniej więcej kierunek. Kto tam wie… 🙂

      1. rokita pisze:

        No faktycznie, ja też się kłócić nie będę, bo tak na dobrą sprawę nigdy nie zastanawiałam się gdzie się zaczyna Myślęcinek. Kojarzy mi się jednak bardziej z Różopolem, zoo i źródełkiem niż wodociągami 😛 P.S. co do zdjęć uważam, że wyszły całkiem, całkiem zwłaszcza, że były robione na szybko. Nie wszystkie kadry są perfekcyjne, ale przecież nie muszą być. I tak mają swój urok.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s