Wiosna zapomniała o dobrym humorze

Choćby nie wiem jak dobrze było – on w końcu nadejdzie. Nie chcesz go. Możesz się nie zgadzać, możesz protestować, choć dobrze wiesz, że to i tak nic nie zmieni. On w końcu nadejdzie.

Zły. Dzień. Ot co.

dwtc_fioletowawiosna

dwtc_dmuchawiec

Idę o zakład, że nie jest Wam obcy ten stan. Jest źle. Wszystko idzie nie tak. Zaśpisz. Woda na herbatę Ci się przypali. Mleko wykipi. Parówki rozsadzi podczas gotowania (o ile oczywiście jesz takie świństwa). Nie zdążysz dobiec na autobus. Albo gorzej – kierowca zamknie Ci drzwi przed samym nosem i złośliwie odjedzie. Głupia baba w autobusie przepychając się do miejsca siedzącego obok obetrze Ci tyłkiem nos. Stetryczały dziadek narzeka na „tę dzisiejszą młodzież”.

dwtc_zotlekwiatki

dwtc_mleczenatrawie

Choć się starasz, tego dnia Ci w pracy nic nie idzie. Klient się na Tobie wyżyje bo ma zły dzień. Drukarka nie drukuje. Ekspres przeleje kawę. A mleko pryśnie Ci w twarz zaraz po tym jak umyjesz okulary. Kanar będzie opryskliwy, bo ma zły dzień. Właścicielka sklepu z gazetami dzień dobry nie powie, bo ma zły dzień.

dwtc_lisciepodeszczu

dwtc_kroplanaplatku

Z pewnością wiecie o czym piszę. Na pewno czasem też macie takie dni. Durny kierowca. Głupia baba. Stetryczały dziadek. Upierdliwy klient. No paskudny dzień.

Łapię się na tym, że w takich sytuacjach często jestem wkurzona. Ale jakby się tak zastanowić… Każdy z nich może mieć akurat zły dzień. Może ten kierowca wcale nie jest durny (pomijam sytuacje, kiedy ten kierowca notorycznie odjeżdża komuś sprzed nosa – wtedy jest durny)… Tylko się zagapił, bo jego myśli zaprzątał np. jakiś problem. A ten klient, co był opryskliwy – może ma problemy w domu, pracy, ze zdrowiem, albo po prostu wstał lewą nogą i ma zły dzień? Każdy ma do tego prawo. Może warto się czasem zastanowić (i mówię to też jak najbardziej do siebie), bo może druga osoba nie robi tych irytujących rzeczy celowo? Oczywiście nic nie usprawiedliwia złych zachowań i nie chcę nikogo tłumaczyć, ale tak sobie myślę… Gdyby czasem wrzucić na luz i nie denerwować się przypalonym mlekiem, uciekającym autobusem, stetryczałym dziadkiem, opryskliwym kanarem czy wredną babą ze sklepu z gazetami, przyjąć to ze spokojem bo „czasem tak bywa”, to może po prostu żyłoby się choć trochę lepiej… 🙂

dwtc_kolceroz

Jednak…

Ja wiele rzeczy potrafię zrozumieć, ale… żeby WIOSNA miała zły dzień? I zamiast piękne słońce przyniosła te szare chmury i deszcz?! To mi się w głowie nie mieści!

Świat stanął na głowie.

Martyna

🙂


Ha! Tym razem pamiętałam, aby Wam coś polecić!

Skoro na tapecie temat wiosny, to po pierwsze zapraszam do przyłączenia się do kolejnego już wyzwania Rudej – tym razem właśnie w wiosennym klimacie. Ta edycja różni się jednak trochę od poprzednich, bo zamiast tematów zdjęć są swego rodzaju… instrukcje 🙂

Zachęcam również do przeczytania bardzo dobrego tekstu Doroty o tym, aby nie wymagać od siebie bycia idealnym i najlepszym we wszystkim. Pozwólmy sobie na błędy i niedociągnięcia.


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s