Dwa oblicza Wrocławia

Miałam się wyrobić wczoraj, miałam. Nie będę się usprawiedliwiać, tylko od razu zapraszam na kolejny wpis z serii „Dwa obiektywy – dwa spojrzenia”.

To było moje drugie zetknięcie z Wrocławiem. Ponieważ podczas pierwszej, jednodniowej wizyty to miasto nas tak oczarowało, to postanowiliśmy następnym razem poświęcić mu więcej czasu. I tak też przy pierwszej możliwej okazji wybraliśmy się do Wrocławia na urlop.

Jako że zdjęć mamy jakieś 4 tysiące, musiałam to sobie jakoś podzielić i z pewnością „Dwóch obiektywów” z Wrocławia będzie więcej. Dziś zestawienie 15 par zdjęć z jednego tylko dnia, kiedy to postanowiliśmy m.in. wstać przed wschodem słońca i wybrać się w kierunku Ostrowa Tumskiego na polowanie golden hour 🙂

1.

2.

3.

4.

Kolegiata św. Krzyża i św. Bartłomieja.

5.

6.

7.

Archikatedra św. Jana Chrzciciela. Golden hour 🙂

8.

9.

Dwa różne spojrzenia na ul. Kanonią 🙂 (tak mówię, jakby na zdjęciu po lewej nie była czytelna tabliczka).

10.

Uniwersytet z różnych stron.

11.

Widoki z Wieży Matematycznej. Mawiają, że najlepszą panoramę można podziwiać ze Sky Tower, ponieważ nie widać z niej… Sky Tower właśnie 😀 Istotnie budynek do najurodziwszych nie należy, ale jednak z Wieży Matematycznej też są ładne widoki 🙂

12.

13.

14.

Ogród Japoński. Wszyscy tak zachwalają, że trzeba odwiedzić. Ale jak dla mnie szału nie było. Tzn. ciekawe miejsce, ale spodziewałam się czegoś…bardziej okazałego.

15.

A na koniec każdy z nas przy pracy 🙂

Dziś dwa różne spojrzenia część Wrocławia. Oprócz wpisów w tej kategorii pojawi się również taki ogólny post o Wrocławiu, gdzie szerzej opowiem, co mnie zachwyciło a co tak nie do końca 🙂

Zainteresowanych odsyłam do wcześniejszych „Dwóch obiektywów”:

Który z dotychczasowych wpisów w tej kategorii jest Waszym ulubionym? 🙂

dwtc_odbiciewlusterkuvespy

Martyna

Reklamy

6 Comments Add yours

  1. Monika pisze:

    Jak do tej pory najbardziej spodobał mi się Sopot, a co do Ogrodu Japońskiego we Wrocławiu również stwierdzam, że trochę przereklamowana sprawa, jeśli mogę polecić – musisz się wybrać do Wojsławic koło Niemczy, koniecznie wiosną. Tam wtedy dzieje się magia 🙂

    1. Każda propozycja odwiedzenia nowego miejsca mile widziana! 🙂 Z przyjemnością odwiedzę jak tylko nadarzy się okazja. Jeśli chodzi o Wrocław to chcieliśmy zobaczyć również Ogród Botaniczny, ale zobaczywszy cenę biletu, którą trzeba zapłacić za obejrzenie kilku kwiatków zrezygnowaliśmy. Woleliśmy spożytkować tą kwotę na coś innego. AŻ tak nas tam nie ciągnęło. Ale ogólnie Wrocław mnie oczarował.

  2. rokita pisze:

    A ja mam pytanie natury technicznej, bo do wpisu z żadnej strony nie jestem w stanie się przyczepić 😛 jak zrobić taki efekt jak na drugim zdjęciu z pierwszej pary?

    1. Ależ to jest bardzo proste. Ustawiasz obiektyw na manualne ostrzenie. Mając w kadrze źródła światła (lepiej więcej niż mniej) ustawiasz ostrość tak, aby nie ostrzyć a rozmywać i obserwujesz jak zachowuje się to źródło światła. Im bardziej tracisz ostrość tym większe „kółka” robią się w miejscu źródła światła. Ustawiasz taki efekt, jaki Ci się najbardziej podoba i pstrykasz. Voila 😉

      1. rokita pisze:

        No faktycznie z Twoich ust, a raczej z pod Twoich palców :P. brzmi to bardzo banalnie 😀 Będę musiała wypróbować. I to koniecznie! 😀

        1. To jest właściwie najzwyklejszy bokeh. Temat wałkowałam na początku Projektu 52 w 2014 roku. Rzuć okiem bo tam z tego co pamiętam były 2 zdjęcia z bokeh, do których podane były konkretne parametry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s