Próbowałam być jak… Horst P. Horst

Druga odsłona „Być jak…” za nami. Tym razem inspiracją miał być Horst P. Horst.

Wielu z Was pewnie Horst nic nie mówi. Nic specjalnie dziwnego, mi do niedawna też nic nie mówił. Jeśli jednak jesteście zainteresowani na czym mniej więcej polega jego styl to odsyłam do notki Natalii.

Ponieważ bardzo spodobał mi się motyw nóg – pierwsze co przyszło mi do głowy to to:

dwtc_bycjakhorstnogi2

Ponieważ jednak nie do końca efekt mnie zadowolił to poszłam dalej. I tak oto powstało to:

dwtc_bycjakhorstnogi

Oraz to:

dwtc_bycjakhorststopy

Stwierdziłam, że warto również spróbować z „martwą naturą”, w efekcie czego po długich męczarniach w pocie czoła popełniłam to:

dwtc_bycjakhorstmaska

I co – jestem jak Horst? Choć troszkę? 🙂

W poprzednim zadaniu „Być jak…” fotografem do rozpracowania był Terry Richardson. Cóż. Chciałam być jak… Terry, ale wyszło jak wyszło 🙂 Widzieliście.

Martyna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s