Wygląd to nie wszystko

„Ech ta dzisiejsza młodzież”. Standard w wykonaniu ludzi ze starszego pokolenia. Albo i jeszcze starszego.

Co mnie niestety bardzo denerwuje to to, że niekiedy nijak się to ma do rzeczywistości, a jednak powtarzane jest na każdym kroku. A czasem chciałoby się rzec „ach ci dzisiejsi staruszkowie”. Z przykrością muszę przyznać, że często doświadczam na własnej skórze lub jestem świadkiem niezbyt kulturalnego zachowania ze strony tych właśnie starszych ludzi. Są niegrzeczni, niesprawiedliwi, niekulturalni, oceniają po wyglądzie, bo przecież tyle przeżyli i wiedzą lepiej. I zapominają tylko, że to oni tak wychowali tą paskudną, bezczelną, dzisiejszą młodzież.

dwtc_nockatramwajowadworzecwschod

Jako że dużo jeżdżę w ostatnich latach tramwajami, to właśnie najczęściej takie niekulturalne zachowania obserwuję właśnie tam. Obrażanie, głośne obmawianie, wyrzucanie kogoś z miejsc „bo ja tam chciałem/chciałam usiąść”, siłą wypychanie innych od drzwi tramwaju (raz nawet zostałam z rozpędu z impetem potraktowana „z bara”) „bo ja pierwszy/pierwsza muszę wejść”, blokowanie miejsc „bo za 7 przystanków wsiądzie moja znajoma z przychodni!” i wiele innych, podobnych zachowań. Ludzie ci zachowują się, jakby ciągle żyli w przeświadczeniu, że ktoś im coś odbierze, czegoś im zabraknie. Ok, można sobie to wytłumaczyć przeszłością, życiem w trudnych czasach itd. DOPÓKI tak zachowuje się ktoś, kto faktycznie w tych czasach żył, faktycznie jest starszym człowiekiem i należy mu się to miejsce. Ale przepraszam bardzo za określenie – szlag mnie jasny trafia, jeśli ludzie nie tak bardzo starsi ode mnie zaczynają obrażać moje jakże niewychowane pokolenie będąc święcie przekonanym, że należy im się kłaniać w pas i podrywać z siedzeń tylko dlatego, że są trochę starsi od nas.

dwtc_wiosennewyzwanie#10_zabiaperspektywa

Ja generalnie wyznaję zasadę, że starszym ludziom się miejsca ustępuje (i nierzadko widzę, jak robią to inni, młodzi ludzie należący do echtejdzisiejszejmłodzieży). Dla mnie to normalne i naturalne. Starszym (czyt. wiekowym), schorowanym. Ale nie każdemu, kto jest po prostu starszy ode mnie! I oczywiście w miarę własnych możliwości. I przez myśl mi nie przyszło obrażać czy krzyczeć na tych, który miejsca nie ustąpią. Bo być może mają ku temu powód.

I nie jest to próba żalenia się. Mam trochę na to wywalone. Zresztą i tak ten wpis nie dotrze do tych, co krzyczą najwięcej i najgłośniej. Jest to raczej mój apel do Was – młodych, rozumnych, rozgarniętych. Nigdy nie oceniajcie nikogo po wyglądzie. Ktoś może być piękny. Może być młody. Może wyglądać jak sportowiec. Albo jak milion dolarów. Ale rzeczywistość może być zgoła odmienna.

dwtc_cwiczymycwiczymy

A jeśli jakimś cudem któraś z krzyczących czy ziejących do mnie nienawiścią w tramwaju pań w średnim wieku to przeczyta to mam do powiedzenia jedno. To, że siedzę na dupie i nie podrywam się z miejsca na Twój widok nie oznacza, że jestem „niewychowaną gówniarą”, „ech tą młodzieżą” czy też „królewną/księżniczką” (tak, taki epitet w moim kierunku już poleciał). W sumie nawet trochę mnie to bawi, jak bardzo moja obecność pewne osoby drażni, a fakt, że ja siedzę wywołuje tak duże emocje, że muszą sięgnąć po wyzwiska nawet wtedy, kiedy ja jeszcze nic nie zdążyłam zrobić czy powiedzieć. I nawet trochę mi pochlebia, jak uważacie mnie za młodą czy wysportowaną, bo ani ja taka młoda nie jestem (plecak na plecach nie warunkuje, że chodzę do szkoły, trust me), ani wysportowana. To tylko pozory. Siedzę na dupie, bo niestety nie jestem w stanie wystać 40 minut, które muszę przejechać na trasie dom-praca. Bo mam rozpieprzone stawy. Niestety. I czasem nawet z zazdrością patrzę, droga krzycząca, na Twoje buty na obcasie.

dwtc_siptaniec

Ale taki lajf. Serio. A jeśli już zaczynasz mnie obrażać publicznie to choć miej odwagę wejść w polemikę, a nie traktuj jak śmiecia.

DSC_1759_1_11

Nie oceniajcie po wyglądzie. Bo wygląd to nie wszystko.

Martyna

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. monika pisze:

    Mój krewny ładnych parę lat temu miał poważny wypadek,, uderzył w niego samochód, łamiąc nogę w kolanie na pół, do tego ów złamana kość przebiła się na wylot.. Ale to nie koniec historii, chirurg który składał mu nogę, okazał się partaczem, po ok 3 tyg przeniesiono go do innego szpitala, tam ponownie złamano nogę i nastawiano ją za pomocą śrub. Kilka śrub ma do dziś, ograniczają one zginanie, oczywiście w autobusie też nie jest w stanie wystać wracając z pracy, więc siada, kiedyś miał sytuację : moher z wielkimi pretensjami do niego ”mógłbyś zabrać tą nogę!! nie ma jak przejść”, jego odpowiedź uciszyła wszystkie krzyczące staruchy ”jakbym kur** mógł to bym zabrał, a że jestem kaleką to nie mogę”.

    1. Uuu, nie brzmi to najprzyjemniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s