Czemu jesteśmy smutni?!

Dziś nie odkryję Ameryki. Dziś nie będzie nic przełomowego. Dziś opowiem Wam pewną historię.

Razu pewnego (jeszcze zanim zlikwidowali mi dobrze funkcjonujące połączenie autobusowe do pracy na rzecz beznadziejnych tramwajów) przytrafiło mi się coś… niecodziennego.

Jechałam jak zwykle autobusem do pracy, jak zwykle z tymi samymi ludźmi wokół. Zajęłam miejsce obok pewnej pani, dość zabawnej, 50+, z którą zawsze spotykałam się na przystanku wsiadając do autobusu. Nagle panią naszła ogromna ochota na cukierka (wnioskuję po zaangażowaniu z jakim szperała w torebce). Wyjęła paczuszkę cukierków, siłowała się chwilę z jej otwarciem, po czym pierwsze co zrobiła to… z uśmiechem podsunęła paczkę w moją stronę i zapytała, czy nie mam ochoty na cukierka.

Pierdoła, wiem. Ale słuchajcie, ta kobieta zrobiła mój dzień. Serio.

dwtc_wiosennewyzwanie#26_intensywnaobrobkawprogramie

To był moment, kiedy narodził się w mojej głowie pomysł na ten wpis. Pierwsze co mi przyszło wtedy do głowy to właśnie to, że rzadko cieszymy się z drobnych rzeczy. Stwierdzenie to długo „leżakowało” w telefonie, jako pomysł na temat na bloga. Leżało i dojrzewało. I właśnie zakwitło.

Dziś wszyscy tak bardzo za czymś gonimy, z poważną lub smutną miną. Przed pracą, w pracy, po pracy. Gonimy za większym telewizorem, lepszym samochodem, ładniejszym domem, wypasionym telefonem, luksusowymi wakacjami, kolejnym zerem na koncie, szczuplejszą sylwetką, promocją w sklepie, uciekającym tramwajem, złodziejem który buchnął nam torebkę (ok, to jest akurat całkiem zrozumiałe), milionem w totka, karpiem w Lidlu i pierdyliardem innych spraw.

Nie mówię oczywiście, że chęć posiadania lepszego sprzętu, dostatniego życia, beztroskiego wypoczynku, dorobienie się większych pieniędzy czy zdobycie taniego karpia jest czymś złym. Jest to normalne i całkiem zrozumiałe. Chodzi mi raczej o to, że goniąc za tymi dużymi sprawami totalnie nie zauważamy tych małych, ale mogących z wielką siłą zmienić nasz dzień. I wywołać uśmiech na twarzy.

dwtc_wiosennewyzwanie#1_zdjeciewykonanezkrzesla

Nie każę Wam od razu podejmować wyzwania 100 dni szczęścia od Pięknie Jest, choć w sumie czemu nie. Ale chcę powiedzieć, że może dobrze by nam wszystkim zrobiło, gdybyśmy zwracali baczniejszą uwagę na drobne, acz miłe sprawy, życzliwe uśmiechy i słowa. Na to, że pani w warzywniaku się uśmiechnęła, kelnerka w kawiarni życzyła smacznego, że sąsiad z radością „dzień dobry” na schodach rzucił, że ktoś nam ustąpił miejsca, przepuścił w drzwiach, powiedział komplement, kierowca autobusu zaczekał chwilę na przystanku. Ja wiem, że to są kompletne drobiazgi, żeby nie powiedzieć pierdoły, ale zwykła ludzka życzliwość jest dziś coraz częściej towarem deficytowym, więc tym bardziej doceńmy ją.

Piszące te słowa przypomniało mi się, że całkiem niedawno scrollując stream na facebooku (widzicie, czasem ten facebook się jednak do czegoś przydaje) widziałam gdzieś trafne spostrzeżenie na temat życzliwości właśnie. Szybko przeszukałam najbardziej prawdopodobne profile i oto jest:

Jak widzicie – znowu Hania, ale to kompletny przypadek. Ale czy to nie jest prawdziwe?

Tak więc doceniajmy drobne życzliwości innych i sami bądźmy życzliwi. Myślę sobie, że w takiej życzliwości i prostocie moglibyśmy być trochę jak dzieci. Pisząc to widzę oczami wyobraźni moją prawie 3-letnią bratanicę, która praktycznie od samego początku rozbrajała mnie swoją szczerością i życzliwością właśnie. Cokolwiek ma to się tym dzieli, czy to obiad, czy pokrojone jabłuszko, obrane orzechy. Jeszcze jak jej ruchy były dość nieudolne i kwadratowe to już wyciągała po kolei do każdego wokół łyżeczkę z jedzeniem, podsuwała talerzyk czy paczuszkę. I zawsze robiła to z uśmiechem, nie ustając póki nie osiągnęła sukcesu. Nie mówię, żeby teraz każdej napotkanej na ulicy osobie wydzielać część tego co właśnie pałaszujecie, łapiecie o co mi chodzi? 😉

dwtc_dobrzejestjestradosc

Było w moim życiu trochę taki miłych drobnostek, ale z takich bardziej „kosmicznych” przykładów drobiazgów, które „zrobiły mój dzień” jest na przykład sytuacja, która przytrafiła nam się podczas ślubnej sesji plenerowej. Czailiśmy się, prawie z zegarkiem w ręku, na estakadzie tramwajowej aż nadjedzie tramwaj nówka sztuka, żeby zdążyć uchwycić go na zdjęciu. Tymczasem pani motornicza widząc co się święci zatrzymała się i… „zapozowała nam” tramwajem do zdjęcia ❤ Niby nic wielkiego, ale to było naprawdę przyjemne.

dwtc_warszawausmiechnietysmietnik

Dziś prośba do Was. Jeśli – podobnie jak mi – przydarzyły Wam się jakieś drobnostki, które sprawiły Wam – podobnie jak mi – ogromną radość, to podzielcie się tym i zostawcie komentarz.

Martyna

PS. Wiecie co? Mam ochotę na ciacho. O takie:

dwtc_wiosennewyzwanie#6_duzykontrastkolorystyczny

Reklamy

6 Comments Add yours

  1. Haniako pisze:

    Wow, niesamowite, że ta pani zaproponowała cukierki. To brzmi nieco surrealistycznie, gdy pomyśli się o tych wszystkich zawiniętych w szaliki ludziach 🙂 Co przychodzi mi do głowy – w czasie, gdy w Gdyni odbywał się Opener, jechałam autobusem. Zapytała mnie siedząca naprzeciwko mnie dziewczyna, jak gdzieś dojechać – z chęcią jej pomogłam i w sumie wywiązała się z tego ciekawa rozmowa – jak było, gdzie jedzie, które zespoły najbardziej jej przypadły do gustu. Wychodziłam z autobusu uśmiechnięta 🙂

    1. Dla mnie też było to niesamowite. Tak jak mówiłam (pisałam 🙂 ) znałam tą panią tylko z widzenia, a raz się zdarzyło, że usiadła obok mnie i wtedy wyskoczyła z cukierkami 🙂 rzadko bo rzadko, ale czasem też mi się zdarza pogadać z kimś w autobusie, ale póki co cukierków to nie przebiło 🙂

  2. Super optymistyczny wpis! Niestety obecnie narzekamy na każdą, nawet maleńką głupotę, a zdecydowanie za mało się cieszymy. O pewnego czasu mam postanowienie, żeby w sobie to zmienić 🙂

    1. Tak jakoś optymistycznie mi wyszedł. Ale wiecie, żeby nie było – ja też muszę pracować nad sobą, żeby więcej się cieszyć. To nie tak, że mi wychodzi i innym mówię, co mają robić 😉

        1. Dzięki! I wzajemnie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s