Życie nad Rio Douro

Za oknem deszcz, a ja zapraszam Was na… trochę słońca. Trochę dużo słońca. Śmigamy do Porto!

Porto. Malownicze miasto piętrzące się nad brzegiem Río Douro. Kulturalna Stolica Europy 2001. Piękne, kolorowe, tętniące życiem.  W klimacie chyba nawet Lizbonę bije na głowę. Ale nie zamierzam Wam dziś pokazywać wszystkich zalet Porto, ale skupię się na nabrzeżu rzeki Douro, bo to właśnie tutaj koncentruje się życie miasta.

dwtc_riodouroporto

dwtc_widokzwinnicnariodouroporto

dwtc_widoknariodouroporto

Rio Douro

Rzeka Douro (czyli złocista), płynie Doliną Douro (która stanowi bardzo ważny region winiarski) i tak jakby dzieli Porto na dwie części. Na północy mamy to właściwe Porto, na południu Vila Nova de Gaia – obszar przemysłowy i winniczny 😉 Oba brzegi spina ze sobą sześć mostów, w tym najsłynniejszy Ponte Dom Luis I, najnowszy Ponte do Infante (wzniesiony po tym, jak górą Ponte Dom Luis I zaczęło kursować metro), czy też zbudowany na podstawie projektów nie kogo innego jak Eiffela – most kolejowy Ponte de Dona Maria Pia.

dwtc_pontedomluisiporto

dwtc_pontedomluisiporto2

Ponte Dom Luis I to most o dwóch kondygnacjach. Dołem puszczony jest ruch kołowy, górą natomiast kursuje nowa linia metra. I chodzą rzesze ludzi. Z góry można podziwiać cudowne widoki, to idealne miejsce na obserwacje obu brzegów miasta i zachodów słońca. Jednego popołudnia spędziłam tam prawie godzinę, spacerując w jedną i w drugą 🙂

dwtc_pontedomluisiporto3

dwtc_nadriodouroporto2

Porto

Na północnym brzegu, w Porto, ciągnie się Cais da Ribeira. To jest ta bardziej rozrywkowo-kulturalna strona rzeki. Tu po prostu tętni życie. Mnóstwo sklepów, restauracji, barów. I ludzi. Turystów. Imprezowiczów. Fajne miejsce, żeby posiedzieć, zjeść obiad (raczej taki dla turystów, ale z cudownymi widokami), poobserwować ludzi, barcos rabelos zacumowane na drugim brzegu, a wieczorem – ładnie oświetlony most i winnice w Vila Nova de Gaia.

dwtc_nadbrzegiemriodouroporto

dwtc_nadbrzegiemriodouroporto3

dwtc_nadbrzegiemriodouroporto2

(Cais da Ribeira)

dwtc_nabrzezeriodouroporto2

dwtc_nabrzezeriodouroporto

Vila Nova de Gaia

Przemysłowy rejon, gdzie można znaleźć fabryki szkła i ceramiki, mydła oraz oczywiście najsłynniejsze, największe winnice, w których leżakuje porto. A przy brzegu cumują wspomniane wcześniej barcos rabelos – barki należące do winnic. Tak naprawdę tutaj tylko te wina w beczkach leżakują i dojrzewają. Cały wcześniejszy proces – dojrzewanie winogron w portugalskim słońcu, wytwarzanie wina i beczkowanie – odbywa się na zboczach Doliny Douro, w górę rzeki. Wszystko ze względu na bardziej sprzyjający ku temu mikroklimat. Następnie są transportowane w dół rzeki do Vila Nova de Gaia właśnie (niegdyś drogą wodną barkami, dziś ciężarówkami), aby dokończyć proces produkcji wina.

dwtc_widoknavilanovadegaiaporto

(Winnice)

dwtc_barkisplawiajacewinodovilanovedagaia

dwtc_barkinariodouroporto

dwtc_riodouroporto2

(Barcos rabelos)

Oczywiście żeby nie było – drugi brzeg rzeki również tętni życiem. Tutaj jest to za sprawą mnóstwa restauracji oraz winnic znajdujących się wzdłuż wybrzeża, które to winnice oferują zwiedzanie swoich piwnic oraz degustacje wybranych gatunków porto.

dwtc_wdrodzedowinnicvilanovadegaia

dwtc_wdrodzedowinnicdovilanovadegaia2

(Z mostu w dół do winnic można dojść takimi malowniczymi uliczkami)

São João patronem Porto – impreza nad brzegiem Douro

Św. Jan Chrzciciel jest patronem Porto. Z tego powodu w noc świętojańską (23/24 czerwca) organizowana jest jedna ze słynnych portugalskich festas, a najważniejsze z jej atrakcji rozgrywają się właśnie nad brzegiem Rio Douro.

Do najbardziej widowiskowych wydarzeń należy zaliczyć pokaz fajerwerków nieopodal Ponte Dom Luis I, a także Regata de Barcos Rabelos – czyli wyścig barek służących do przewożenia beczek z winem. Poza tym podczas tego dorocznego festiwalu ulicznego można skosztować pysznego ulicznego jedzenia, obserwować balões de São João (papierowe lampiony puszczane do nieba), fogueiras de São João (skoków przez ogniska), doświadczyć na własnej głowie martelinho de São João (czyli po prostu oberwać plastikowym młotkiem w głowę, co podobno przynosi szczęście) czy obserwować uczestników konkursu na najlepszą szopkę. Nie ma szans na nudę! 🙂

dwtc_wgoreriodouro2

dwtc_wgoreriodouro

dwtc_nadriodouroporto

dwtc_nabrzezeriodouroporto3

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakochana w Porto, choć można powiedzieć, że tak naprawdę tylko liznęliśmy trochę miasta. Przy następnej okazji musimy poświęcić mu zdecydowanie więcej czasu.

Martyna

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. andorinha91 pisze:

    Porto jest piękne bez dwóch zdań! Dlatego też tu jestem 😀 W razie tęsknoty za Porto i Portugalią zapraszam do mnie na bloga na uśmierzenie saudades 😉

    1. Oj tęsknota jest już teraz i to ogromna! Bardzo zazdroszczę mieszkania w Porto! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s