Życie do góry nogami – rok 2016 w pigułce

Za nami pierwszy tydzień 2017 roku, na blogach pojawiły się już różnego rodzaju podsumowania, więc chyba najwyższy czas aby i u mnie jakaś piguła się wyłoniła 🙂

2016 rokiem wywracania życia na lewą stronę

Powiem krótko – to był najlepszy rok ever! Wiele się działo, rzeczy dobrych i złych, wiele się zmieniało. Wiele było stresu, ale i jeszcze więcej chwil radosnych. A to wszystko do kupy bardzo na mnie wpłynęło i mnóstwo nauczyło. Nie wszystko udało mi się zrealizować w stu procentach tak jak bym chciała, ale mimo to uważam, że to był bardzo dobry rok.

2016 to rok „w drodze”. Stosunkowo dużo byłam w trasie, trochę też zwiedziłam świata. Załatwiałam biznesy większe (takie olbrzymie białe) i mniejsze, odwiedzałam krewnych i znajomych…

2016 to rok wesel. W tym roku byłam na większej ilości wesel niż we wszystkich poprzednich latach razem wziętych. Trochę się tego namnożyło, ale bawiłam się naprawdę świetnie 😉

2016 to również rok odpuszczania. Szczególnie sobie. Rok ten pokazał mi, że nie da się zrobić wszystkiego. I za wszelką cenę. Już wiem, że jeśli nie przystopuję ja, to mnie wyręczy i brutalnie zatrzyma mnie życie. I w końcu nauczyłam się odpuszczać. Odkładać coś na inny dzień, żeby się jednak wyspać. No dobra, trochę się nauczyłam i uczę się dalej. No. Tak jakby 😉

2016 rokiem lekkiego upadku bloga

Nie da się ukryć, że już w 2015 było słabo, ale 2016 ostatecznie zakończył się jeszcze gorzej.

O połowę spadła mi ilość wyświetleń. Komentarzy również było mniej. Ilość wpisów, w porównaniu do 2015 roku, spadła o 40%. Szału nie ma. Wszystko dlatego, że w lutym zawiesiłam bloga (sporadycznie pojawiały się pojedyncze wpisy) i wróciłam do Was dopiero na koniec lipca. Ale jeśli śledzicie mnie uważnie to pewnie już wiecie czym to było spowodowane. A jeśli nie wiecie to z pewnością załapiecie to teraz – czytając dalej.

Z takich pozytywnych zmian to drastycznie wzrosła mi ilość polubień wpisów oraz osób, które obserwują mojego bloga, co niezmiernie mnie cieszy i za co Wam dziękuję 😉

Ciekawostka: na mojego bloga trafialiście przez wyszukiwanie różnych fraz, ale najciekawsze z nich to:

  • Makaron z selerem naciowym.
  • Pierogarnie we Wrocławiu.
  • Jak mówią inaczej na złotą jesień.

Zarzuciłam trochę kategorię z fotografią kulinarną a tymczasem wygląda na to, że powinnam się chyba przerzucić zupełnie na kulinaria 😛 Ostatniej frazy nawet nie mam jak skomentować 😀

Wiosną 2016 straciłam trochę ogólnie zapał do prowadzenia bloga. Myślałam, że jak zawieszę go na parę miesięcy z braku czasu, to w końcu wrócę do Was z nowym zapałem. Okazało się jednak, że nie do końca tak się stało i poczułam, że po prostu potrzebuję zmian. Więc zaczęłam od nowego logo. Zdecydowałam też, że dotychczasowa tematyka trochę mnie zmęczyła i postanowiłam pójść bardziej w kierunku podróży i wpisów z informacjami praktycznymi. W końcu przewietrzyłam i odmieniłam trochę kategorie na blogu, odświeżyłam wreszcie zakładkę „O mnie”, aby ostatecznie zmiany przypieczętować… nowym szablonem. Póki co jestem zadowolona 🙂

Sprawy okołoblogowe w ubiegłym roku

Tym razem tu będzie krótko, bo na spotkania jakoś nie było zbyt wiele czasu. Ale przy okazji załatwiania małych biznesów w Trójmieście udało się wyskoczyć na herbatkę z Haniako. Megasympatyczna i inspirująca dziewczyna. Co więcej udało nam się w ramach współpracy stworzyć wspólny wpis, który mogliście zobaczyć jesienią u mnie na blogu 🙂

Top 5 najczęściej odwiedzanych wpisów

Choć na początku ubiegłego roku tworząc podsumowanie wyszło, że powinnam się skupić najbardziej na wyzwaniach fotograficznych, projektach blogerskich oraz Dwóch Obiektywach, z przykrością dziś muszę stwierdzić, że nic z tego nie wyszło. Wzięłam udział w jednym wyzwaniu i zrobiłam tylko jeden wpis w kategorii „2 obiektywy”. To by było na tyle w temacie zeszłorocznych refleksji. I już się nawet nie łudzę, że w 2017 roku będzie lepiej 😛 Co więcej, zmieniłam (i nadal zmieniam) dość znacząco kierunek rozwoju bloga, co być może wpłynęło też trochę na spadek jego popularności, ale jednak mimo wszystko zmiany jako takie przyniosły mi satysfakcję.

W tym roku, patrząc na statystyki, najchętniej odwiedziliście wpisy:

  1. „Być kobietą” – podsumowanie kreatywnego wyzwania – podsumowanie mojego pierwszego wyzwania fotograficznego do dziś bije rekordy popularności na blogu, a jest to wpis z 2014 roku. Ja mam do niego ogromny sentyment, przyniósł mi najwyższe wyróżnienie oraz bardzo zmotywował do pracy i nauki!
    dwtc_#1babskiegadzety
  2. Nowy, odmieniony wpis „O mnie”. Po kilku latach w końcu zabrałam się za odświeżenie tej zakładki, napisanie czegoś bardziej sensownego o nas i pokazanie swojej facjaty – nie odstraszyła Was (wręcz przeciwnie) więc jest sukces! 😉
    dwtc_omnie
  3. Co zobaczyć i gdzie dobrze zjeść w Bydgoszczy – druga edycja blogerskiego projektu „Przewodnik blogerów po ich miastach”.
    blog-socialmedia
  4. Najtrudniejsza rzecz na świecie – przyznać się do porażki – to chyba pierwszy tak osobisty wpis na blogu, w którym otwarcie mówię o swojej porażce i zawieszeniu bloga.
    dwtc_pisaniewdrodze
  5. Podsumowanie Jesiennego Wyzwania z Jest Rudo 2016 – najnowsze wyzwanie, jedyne, które w tym roku udało się zrealizować. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów i patrząc po statystykach Wam również się podobało 🙂
    dwtc_jesiennewyzwanie2016_11atrybutyjesieni

Podobnie jak w zeszłym roku, tak i w tym moje ulubione wpisy nie do końca pokrywają się z Waszymi. Do mojego prywatnego rankingu dorzuciłabym jeszcze:

Moje ulubione fotografie 2016 roku

W 2016 roku było mniej wpisów, mniej zdjęć, mniej czasu na wszystko. Ale mimo to znajdzie się trochę takich zdjęć, które z różnych powodów bardzo lubię i budzą we mnie różne dobre wspomnienia.

Moja subiektywna galeryjka ulubionych zdjęć opublikowanych na blogu w minionym roku prezentuje się tak:

  • Poznań. Miasto do którego zawsze wracam z przyjemnością. I z którego właśnie piszę do Was te słowa 🙂 Wspomnienie wielu udanych wypadów do przyjaciół.
    dwtc_kolorowekamieniczkipoznan
  • Zdjęcie może nie najwyższej jakości, ale przypomina pewien epizod, który w minionym roku bardzo mi namieszał w życiu.
    dwtc_cwiczymycwiczymy
  • Warto znaleźć też czas na relaks.
    dwtc_zasluzonyrelaks
  • Wspomnienie nocki tramwajowej. I permanentnie popsutego dojazdu do pracy.
    dwtc_nockatramwajowadworzecglowny
  • Wspomnienie pierwszej w życiu sesji zdjęciowej, podczas której ja stałam przed obiektywem, a nie chowałam się za nim 🙂
    dwtc_sopotprzedsezonem
  • Tak że tego. Honeymoon.
    dwtc_portugal_faroldesantamartacascais
    dwtc_portugal_wybrzezecascais
    dwtc_itakludziewydeptujasciezkiprzyladekroca

    dwtc_latarnianaprzyladkuroca
    dwtc_belempadraodosdescobrimentos

    dwtc_torredebelem2

    dwtc_riodouroporto
    dwtc_eletricosdelisboa6

  • I już w tandemie ❤
    dwtc_cabodarocaimy
  • Pyszniejsza strona honeymoon. Omnomnom.
    dwtc_carnedeporcoaalentejanabaixa
    dwtc_pasteisdebelemlisboa
    dwtc_francesinhaconovoebatatafritaporto
    dwtc_ovosmolesdeaveiro
    dwtc_sandeserranaporto
    dwtc_travesseirosyqueijadassintra
  • Miłe wspomnienie pierwszej od dawna naprawdę wolnej chwili 🙂
    edited_1475924785458.jpg
  • Gdynia i poznanie Haniako 🙂
    dwtc_gdyniaorlowoklify
  • Jesienne Wyzwanie Fotograficzne – pierwsze po roku przerwy 🙂
    dwtc_jesiennewyzwanie2016_11atrybutyjesieni
  • Wyjdzie ze mnie mały narcyz ale… jestem megadumna z tego zdjęcia 🙂
    dwtc_2ogdynia
  • Pierwszy raz nadałam bokeh kształt!
    dwtc_pierwszetakieswieta15
  • Pierwsze takie Święta ❤ ❤ ❤ (zdjęcie słabe ale mam do niego mały sentyment)
    dwtc_pierwszetakieswieta16

„W skrócie” tak by to wyglądało. Trochę tego jest, ale wiele się działo przez ten rok i miałam problem się zdecydować 🙂 Wybaczcie 🙂

Plany blogowe na najbliższy rok?

Planów brak. Obiecałam sobie, że w tym roku nic nie będę planować, bo i tak za wiele mi z tego wcześniej nie wychodziło. Ten rok będzie na spontanie. I myślę, że wyjdzie mi to na dobre 🙂

Co poza blogiem się u mnie działo?

Mój miniony rok w skrócie – tak poza blogiem – zdecydowałam się pokazać Wam również na zdjęciach 🙂

STYCZEŃ:

dwtc_2016wpigulcestyczen

LUTY:

dwtc_2016wpigulceluty

MARZEC:

dwtc_2016wpigulcemarzec

Pierwszy kwartał to generalnie okres wytężonej pracy nad stawianiem mnie na nogi (ostatecznie efekt jest zadowalający, choć zawsze mogłoby być lepiej) i kupa pracy nad organizacją „tego dnia” 🙂

KWIECEŃ:

dwtc_2016wpigulcekwiecien

Kwiecień stał pod znakiem pierwszej sesji zdjęciowej i dopinania wszystkiego na ostatni guzik. W kwietniu też rozpoczęliśmy tegoroczny maraton wesel 🙂

MAJ:

dwtc_2016wpigulcemaj1

dwtc_2016wpigulcemaj2

W maju na insta królowały hashtagi #powiedziałatak, #aterazodpoczywa oraz #withmyhubby ❤ a w…

CZERWIEC:

dwtc_2016wpigulceczerwiec

… czerwcu powoli wracaliśmy do rzeczywistości 🙂 i weseliliśmy się na kolejnym weselu 🙂

LIPIEC:

dwtc_2016wpigulcelipiec

SIERPIEŃ:

dwtc_2016wpigulcesierpien

Lipiec i sierpień to czas ładowania akumulatorów i próby powrotu na bloga.

WRZESIEŃ:

dwtc_2016wpigulcewrzesien

We wrześniu kilkoma imprezami zamknęliśmy maraton weselny ^^

PAŹDZIERNIK:

dwtc_2016wpigulcepazdziernik

Październik to miesiąc, w którym mieliśmy przeżyć fajną przygodę i miał wpaść świetny wpis na bloga, a ostatecznie skończyło się na tym, że wyleczyłam się z latania z gdańskiego lotniska. To też czas spotkań z przyjaciółmi i upadku (dosłownie) mojego Nikodema – przeżyłam dramat.

LISTOPAD:

dwtc_2016wpigulcelistopad

Czas oswajania moich kolan ze squashem. Dogadują się całkiem nieźle.

GRUDZIEŃ:

dwtc_2016wpigulcegrudzien

Grudzień to czas świątecznej gorączki oraz spotkań z rodziną i przyjaciółmi.

2016 rokiem małego mola książkowego

Jak już pewnie zauważyliście na zdjęciach, w minionym roku często towarzyszyły mi książki. Trochę ich przeczytałam i o kilku z nich Wam wspomnę.

1. „Żniwa zła” R. Galbraith. Cała seria (wraz z „Wołanie kukułki” i „Jedwabnik”) jak dla mnie świetna 😉 Jedyne do czego bym się przyczepiła to jak dla mnie słabe tłumaczenie.

2. „Trafny wybór” również J.K. Rowling. Bardzo specyficzne, przy pierwszym podejściu mnie odrzuciło, ale za drugim razem już wciągnęło.

3. „Harry Potter and Cursed Child” jak dla mnie makabra. Nie złapałam dlaczego stało się takim fenomenem. Chyba najbardziej pokręcona książka jaką w życiu czytałam.

4. „Przystanek Barcelona” Katarzyna Wolnik Vera. Bardzo przyjemna pozycja o Barcelonie. Oprócz informacji typowo turystycznych o mieście dowiedziałam się też mnóstwo ciekawych rzeczy o Hiszpanii i tamtejszych zwyczajach 😉 Mam nadzieję, że w końcu uda mi się i do Barcelony dotrzeć.

5. „Blog”, „Bloger i social media” oraz „Social media START” Tomek Tomczyk. Bardzo ciekawe pozycje dla blogerów. Mimo że nie planuję komercjalizacji bloga to przeczytałam je z ogromnym zainteresowaniem. Trochę styl mnie denerwował ale nie wszystko musi mi się podobać 🙂

6. „Wakacje”, „Zwyczajny dzień” oraz „Jak się nie zakochać” Nina Majewska-Brown. Początkowo miałam tylko „Wakacje”i myślałam, że będzie to o wakacjach w Barcelonie. Ale książka mnie bardzo zaskoczyła swoim nagłym zwrotem i tak wciągnęła, że szybko zaopatrzyłam się w dwie pozostałe części. Lekka seria dla relaksu, choć nie zawsze porusza „lekkie” tematy.

7. „Małe życie” Hanya Yanagihara. Małe oszustwo, bo dopiero jestem w trakcie czytania ale mogę Wam polecić. Skusiłam się na nią bo słyszałam, że jest dobra. Szczerze to nawet nie przeczytałam opisu, więc nie do końca wiedziałam o czym będzie i… po przeczytaniu 1/4 nadal nie wiem do końca o czym ma być 😀 ale wciąga 😀

W końcu dopłynęliśmy do brzegu. Pewnie jesteście równie wyczerpani jak ja 🙂 Ale jeśli chcecie sobie przypomnieć moje ubiegłoroczne podsumowanie to zapraszam 🙂

Martyna

Reklamy

4 Comments Add yours

  1. Haniako pisze:

    A jednak dużo się działo! Jak widać, czasem lepiej odpuścić planowanie i po prostu działać. Mam nadzieję, że 2017 będzie dla Ciebie kreatywny zdjęciowo i blogowo 🙂 I bardzo mi miło znaleźć się w tych wspominkach! Planujesz już jakieś wyjazdy? 🙂

    1. Pani kierowniczko, czy ja planuję? Ja planuję cały czas, na okrągło! 🙂

      1. Haniako pisze:

        Uchylisz rąbka tajemnicy? 🙂

        1. Nie mogę psuć niespodzianki i zdradzać publicznie fajnych tematów, które mają potem wjechać na bloga 🙂 słowo-klucz: publicznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s