Fátima (Cova da Iria) i Aljustrel

Fátima to miejscowość położona niedaleko miasta Leiria, w dystrykcie Santarém. Kiedyś nosiła nazwę Cova da Iria (Dolina Pokoju) i była po prostu jednym wielkim polem, na którym pasły się owce. Dziś daleko jej do dawnego wyglądu, na każdym kroku można napotkać otwarte do późnej nocy stragany, a w sezonie zalewana jest przez morze pielgrzymów i turystów. A wszystko dlatego, że była świadkiem pewnych wydarzeń sprzed 100 lat…

Jak pola Doliny Pokoju stały się sławne

Jak wiadomo Fátima swoją popularność zawdzięcza objawieniom, których doświadczali trzej pastuszkowie: Lúcia Santos oraz jej kuzynostwo Jacinta i Francisco Marto. Często się słyszy, że to byli biedni analfabeci a dzieci musiały pomagać rodzicom pasąc owce na polach Cova da Iria, ale warto pamiętać, że kiedyś tak się po prostu żyło – dzieci pomagały na polu rodzicom. Wbrew pozorom oni nie klepali jakiejś straszliwej biedy, choć faktycznie rodzina Santos była trochę zamożniejsza od rodziny Marto.

Dzieci te zostały wyróżnione przez Boga i najpierw przez rok trzykrotnie objawiał im się Anjo da Paz (Anioł Pokoju), a następnie od 13 maja 1917 roku przez kolejne pół roku do 13 października przychodziła do nich Matka Boska, objawiając się, prosząc o oddawanie czci jej sercu i powierzając pastuszkom swoje tajemnice, zwane Tajemnicami Fatimskimi. Objawienia te miały miejsce zawsze 13. dnia każdego miesiąca przy dębie na polach Cova de Iria, za wyjątkiem sierpnia. 13 sierpnia dzieci spędziły w więzieniu (jak nietrudno się domyślić, nikt specjalnie nie wierzył trojgu pastuszkom), dlatego Matka Boska objawiła im się 19 sierpnia w Valinhos, niedaleko ich domów. Podczas ostatniego objawienia 13 października 1917 r. Matka Boska poprosiła o zbudowanie kapliczki w miejscu, w którym się objawiała. Dzieci odpowiedziały na prośbę Maryi, a kapliczka ta (z małą przerwą) stoi do dziś na placu przed Sanktuarium – jest to Capela das Apariçoes (Kapliczka Objawień). W miejscu gdzie stoi figura Matki Boskiej rósł dąb, ale przez te wszystkie lata gałązka po gałązce został „rozskubany i rozgrabiony” przez ludzi i dziś w pobliżu rośnie posadzone w ramach symbolu nowe drzewo.

Co ciekawe dzieci te różnie doświadczały objawień. Franciszek tylko widział Matkę Boską, Hiacynta widziała i słyszała co mówi, ale że była najmłodsza to mniej z tego wszystkiego rozumiała. Natomiast Łucja była wyróżniona, ponieważ nie dość że widziała i słyszała co mówi Maryja, to dodatkowo mogła z nią rozmawiać i dopytywać, aby lepiej wszystko zrozumieć. Hiacyntę i Franciszka Matka Boska zabrała do siebie parę lat później, co zresztą im przepowiedziała, tymczasem Łucja dożyła sędziwego wieku i zmarła w 2015 roku w Coimbrze, całe życie spędziwszy w zakonie.

Tak w skrócie kształtują się wydarzenia, które po dziś dzień ściągają rzesze pielgrzymów do Fátimy. Cała historia objawień i Tajemnic Fatimskich jest skomplikowana i niezwykle ciekawa, więc zainteresowanym polecam wgłębić się w temat, bo ja nie czuję się aż tak kompetentna 🙂

dwtc_fatimaplacprzedsanktuarium3

dwtc_fatimabasilicadenossasenhoradorosario

dwtc_fatimabasilicadenossasenhoradorosario2

Turystyczna Fátima

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie ukazującym piękno TomarFátima to bardzo dobra baza wypadowa. Z racji zjeżdżających do Fátimy w sezonie tysięcy autokarów z pielgrzymami, miasto może się poszczycić szeroką ofertą hoteli (od przeciętnych po takie o bardzo wysokim standardzie), w całkiem przystępnych cenach. Co ciekawe hotele te w głównej mierze noszą nazwy o nacechowaniu religijnym – poczynając od samej Fatimy i Cova da Iria, przez Maryję czy Józefa, Pastuszków, po przeróżnych świętych. Ponadto ciągu ostatnich chyba 10 lat okolice Sanktuarium zostały przebudowane, zostały zrobione specjalne tunele, jednokierunkowe uliczki – początkowo wydaje się to skomplikowane, ale tak naprawdę to wszystko po to, aby ułatwić dojazd do Sanktuarium i okolicznych hoteli i ulic.

Fátima jako taka jest mała i spokojnie wystarczy poświęcić na nią jeden dzień (jeśli ktoś oczywiście jest zainteresowany sprawami religijnymi, bo poza tym to nie ma w Fátimie nic do roboty), ale okolica jest na tyle piękna, że warto się w nią zapuścić i odwiedzić przy okazji takie miejsca jak choćby: Tomar, Alcobaça, Batalha, Nazaré czy Ourém. My właśnie tak zrobiliśmy – zatrzymaliśmy się w Fátimie na kilka dni i śmigaliśmy naszą czarną strzałą po okolicy.

(Mała wskazówka: w 2017 roku przypada 100-lecie objawień fatimskich, więc w tym roku Fátima zapchana jest po brzegi. Będzie dużo ludzi i zapewne wyższe ceny.)

Jeśli jesteście Łasuchami i szukacie niewiarygodnych doznań smakowych to swoje pragnienia musicie zaspokoić wcześniej, bo Fátima tego Wam nie dostarczy. Jak zapytaliśmy naszego znajomego Portugalczyka o polecenie knajp wartych odwiedzenia na całej naszej trasie podróży to Fátimę skwitował krótko: „tam jest raczej jedzenie dla pielgrzymów co się umartwiają” 😀 O tym co ostatecznie zjedliśmy w tym mieście możecie poczytać w kulinarnym wpisie o Portugalii.

Pielgrzymkowa Fátima

Mówiąc Fátima mam oczywiście na myśli Santuário de Fátima (Sanktuarium w Fátimie), bo to jest właśnie główny cel pielgrzymkowy, a znajduje się z dala od centrum miasta. Na placu tym mieści się stara bazylika – Basílica de Nossa Senhora do Rosário (Bazylika Matki Boskiej Różańcowej) w której znajdują się groby 3 Pastorinhos (trojga Pastuszków).

dwtc_fatimaplacprzedsanktuarium

(Plac przed Basílica de Nossa Senhora do Rosário)

dwtc_fatimaplacprzedsanktuarium2

(Pielgrzymi idą na kolanach przez plac do Capela das Apariçoes)

dwtc_fatimabasilicadenossasenhoradorosario3

(Basílica de Nossa Senhora do Rosário)

dwtc_fatimabasilicadenossasenhoradorosario4

(Wnętrze Bazyliki)

dwtc_fatimagrobfranciszka

dwtc_fatimagrobfranciszka2

(Grób Francisco Marto w Bazylice)

dwtc_fatimagrobhiacynty

dwtc_fatimagrobhiacyntyilucji

(Groby: Jacinta Marto i Lúcia Santos)

Po lewej stronie placu znajduje się Capela das Apariçoes (Kaplica Objawień), gdzie codziennie wieczorem odprawiana jest uroczystość różańcowa, po której rusza Procissão de Velas (procesja ze świecami). Na przedzie procesji niesiony jest krzyż oraz figura Matki Boskiej, a w ślad za nią podążają wierni z zapalonymi świecami. Kiedy wiernych jest naprawdę dużo, procesja wędruje wokół całego placu.

dwtc_fatimacapeladasaparicoes

(Capela das Apariçoes)

dwtc_fatimawieczornenabozenstworozancowe

(Wieczorne nabożeństwo różańcowe w Kaplicy Objawień)

dwtc_fatimawieczornaprocesjanaplacu

(Procesja na placu po nabożeństwie różańcowym)

Obok Kaplicy Objawień zrobione jest specjalne palenisko, gdzie pielgrzymi zostawiają płonące świece w różnych intencjach. Świece w wielu różnych rozmiarach są do nabycia na miejscu, tuż obok paleniska.

dwtc_fatimaswiece

dwtc_fatimaswiece3

(Velas, czyli świece, zapalane w różnych intencjach)

Można też często spotkać, poza świecami, różne woskowe części ciała i organy (widziałam bardzo dobrze odwzorowane woskowe jelito grube!), woskowe dzieci, woskowych pastuszków, osły, domy, motocykle itp. Są to woskowe wota, które ludzie kupują i ofiarują w różnych intencjach (często za uzdrowienie z różnych chorób). Wota te są zbierane w wyznaczonym miejscu a następnie przetapiane na świece.

dwtc_fatimawotawoskowe

(Woskowe wota dziękczynne)

Na przeciwko starej bazyliki, po przeciwnej stronie placu, stoi nowo wybudowana (w 2007 r.) duża bazylika – Basílica da Santíssima Trindade (Bazylika Trójcy Świętej). Z zewnątrz wygląda niepozornie, ale tak naprawdę jest duża i może pomieścić nawet 8-9 tysięcy pielgrzymów. Wnętrze jest dość specyficzne, proste i przypomina trochę salę wykładową na uniwersytecie (takie było moje pierwsze wrażenie). W jej podziemiach jest sala wystawowa oraz różne kaplice, w tym także miejsce, gdzie spowiadają księża w wielu językach świata (wszystko profesjonalnie rozpisane na wyświetlaczu kto, gdzie i w jakich językach może wysłuchać spowiedzi).

dwtc_fatimabasilicadasantissimatriudade

dwtc_fatimabasilicadasantissimatriudade2

dwtc_fatimabasilicadasantissimatriudade3

dwtc_fatimabasilicadasantissimatriudade4

(Basílica da Santíssima Trindade)

Natomiast po prawej stronie od starej bazyliki jest centrum rekolekcyjne, w którym mieści się stała wystawa „Fátima Luz e Paz” („Światło i pokój”). Może nie jest to jakaś najnowszej generacji wystawa, jednak uważam, że warto ją zobaczyć. Z ciekawostek: jest tam wystawa z różnymi koronami figury Matki Boskiej, w tym duża korona która używana jest na specjalne uroczystości. A w tej koronie wetknięta jest kula, która raniła Jana Pawła II w zamachu z 13 maja 1981 r.  Jak to powiedziała nam oprowadzająca nas zakonnica „kula idealnie pasowała w otwór w koronie, jakby specjalnie na nią była przygotowana, jakby na nią czekała”.

Sezon w fatimskim Sanktuarium trwa tak mniej więcej od maja do października. Wtedy można napotkać tam największe tłumy.

  • W nocy z 12. na 13. każdego miesiąca pielgrzymi zbierają się na nocnych uroczystościach (m.in.  różańcu, czuwaniu, Drodze Krzyżowej itd.), a 13. biorą udział w Mszy i rozesłaniu. Największą popularnością cieszą się procesje 13. maja oraz 13. października.
  • 19. sierpnia po wieczornym różańcu w Kaplicy Objawień wyrusza procesja w kierunku Aljustrel, do Valinhos (tam gdzie miało miejsce sierpniowe objawienie), która kończy się koło północy.
  • Można również wziąć udział w Via Sacra (Droga Krzyżowa) z Fátimy do Valinhos.

Oczywiście nabożeństw jest tam codziennie dużo więcej, a ja wymieniłam tylko te kilka najbardziej znanych. Po więcej odsyłam do strony Sanktuarium, gdzie znajdziecie rozkład rozpisany na każdy dzień roku.

W tym roku przypada wyjątkowe święto, bo będzie obchodzone w Fátimie 100-lecie objawień. Z tej okazji do miasta zjedzie się wyjątkowo dużo pielgrzymów, w maju zaplanowana jest też wizyta Papieża Franciszka, stąd też tegoroczny sezon będzie obfity w różne wydarzenia, których kalendarium również znajdziecie na stronie.

Tam, gdzie wszystko miało swój początek…

dwtc_aljustrel

(Aljustrel)

dwtc_aljustreldomfranciszkaihiacynty

dwtc_aljustreldomfranciszkaihiacynty2

(Dom Hiacynty i Franciszka Marto)

dwtc_aljustreldomlucji

dwtc_aljustreldomlucji2

dwtc_aljustreldomlucji3

(Dom Łucji de Jesus Santos)

dwtc_aljustrelmiejsceobjawieniaaniola

(Miejsce objawienia Anioła Pokoju w Aljustrel)

dwtc_valinhos

(Miejsce sierpniowego objawienia Matki Boskiej w Valinhos)

Komercjalizacja Sakrum?

Nie ma co oszukiwać, że Fátima oparła się komercjalizacji. Okolice Sanktuarium to po prostu stragan na straganie, gdzie jest tak szeroki asortyment pamiątek i dewocjonaliów, że trudno sobie to wyobrazić. Mnie najbardziej rozbawił woskowy biust (jako wotum), fartuszek kuchenny z objawiającą się trzem pastuszkom Matką Boską oraz mój osobisty faworyt – fluorescencyjna Maryjka w każdym rozmiarze: od 15 cm do nawet 1,5 m. Ale prawda jest taka, że Fátima musi z czegoś żyć, więc żyją z tego, co przyciąga najwięcej ludzi. W całym tym jarmarku najciekawsze jest to, że nie sposób znaleźć ładną pocztówkę, która nie byłaby zdjęciem wyglądającym jak sprzed 30 lat ani też okropnie kiczowato wklejoną figurą Matki Boskiej na fotografię nieba. Ach, i nie ważne o jakiej porze dnia czy nocy wyjdziesz w miasto – zawsze napotkasz jakiś otwarty stragan.

Cieszy mnie natomiast przy tym wszystkim fakt, że całe to „targowisko” jest wyprowadzone poza teren Sanktuarium, więc można spokojnie przeżywać duchowo pielgrzymkę, bez nawołujących z każdej strony handlarzy.  A oni są i będą, tak samo jak w Jerozolimie, Częstochowie czy Licheniu, ale tylko w Fátimie masz możliwość być „poza tym wszystkim”. Takie jest przynajmniej moje odczucie, a piszę to odwiedziwszy wszystkie wymienione miejsca.

Czy warto odwiedzić Fátimę? Moim zdaniem warto naprawdę, tylko nie ma co się nastawiać na jakieś szałowe krajobrazy, wyborne jedzenie i mnóstwo wrażeń. To nie ten typ miejsca. Ale warto dać sobie czas w Sanktuarium, wziąć udział w procesji, obejrzeć wystawę „Światło i pokój” czy muzeum multimedialne (wystawa opowiadająca dokładnie o objawieniach fatimskich – robi wrażenie!). I zapalić świece.

dwtc_fatimaswiece4

(I my poszliśmy zapalić świece w kilku intencjach, najbliższym i przyjaciołom też się dostało 🙂 )

dwtc_fatimaswiece2

(Palą się 🙂 )

dwtc_aljustrel2

(I jedziemy dalej. Co mnie w Portugalii za każdym razem śmieszyło to fakt, że można było jechać największą i najbardziej zapadłą dziurą i nagle wyłania się znak zjazdu na autostradę. A w tle jak się przyjrzycie to zobaczycie mój ulubiony fartuszek kuchenny z „objawieniem” 😀 )

Tyle na dziś. Mam nadzieję, że wpis się Wam spodobał (może przydał 🙂 ) a zdjęcia ucieszyły trochę oko.

Martyna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s