Szara kolorowa Sintra

Do Fátimy z Lizbony dostaliśmy się wypożyczoną Czarną Strzałą. Jakie szczęście, że daliśmy się przekonać znajomemu i wzięliśmy dodatkowo nawigację (wypożyczenie draństwa było droższe niż cały koszt wynajmu auta na tydzień!), bo bez niej na pewno błądzilibyśmy jak dzieci we mgle. Jednak na trasie do Fátimy planowaliśmy jeden postój – w uroczej, tajemniczej Sintrze. Nigdy, przenigdy nie popełniajcie naszego błędu i nie zahaczajcie o Sintrę „po drodze”. Na Sintrę trzeba mieć na luzie cały dzień. Bo naprawdę warto.

Sintra to oblegane przez turystów i szukających spokoju tubylców miasto w Estramadurze, w dystrykcie Lizbony. Charakteryzuje się niesamowitymi, monumentalnymi i kolorowymi pałacami, dużą ilością pięknych willi oraz mnóstwem zieleni. Od ponad 20 lat wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Nic dziw-ne-go 🙂

Do miasta z Lizbony dojeżdża się dość wąskimi i wijącymi się drogami pośród drzew. Na „dzień dobry” utknęliśmy w gigantycznym korku na wjeździe do miasta. Tak więc zalecam jechać jak najwcześniej, z dwóch właściwie powodów – po pierwsze przez korki, po drugie żeby znaleźć miejsce parkingowe 🙂 No właśnie – jeśli już mówimy o dojeździe to z Lizbony najlepiej wybrać jedną z dwóch opcji: auto albo 30-minutową podróż pociągiem Linha de Sintra ze stacji Rossio. Bilet w opcji zapping załadowany na jedną z dwóch kart (omawiane już na blogu tutaj) kosztuje 1,85€.

Sintra przywitała nas brzydkimi szarymi chmurami i małym kapuśniaczkiem, dlatego prezentowane dziś zdjęcia będą trochę mniej kolorowe niż te, do których ostatnio Was przyzwyczaiłam 🙂 Ale pogoda w żaden sposób nie wpłynęła na nasz odbiór tego bardzo kolorowego miasta. Będąc w Sintrze czułam, jakby czas płynął wolniej, jakoś tak spokojnej (mimo dużej ilości turystów!). Być może wszystko przez sielankową atmosferę i klimat, który w tym rejonie jest wyjątkowy. Sintra zawdzięcza to swojemu położeniu w dolince, w otoczeniu wzgórz i pięknej zieleni parku krajobrazowego Serra de Sintra, którą tworzą m.in. sosny, mchy, paprocie, kasztanowce a nawet… rododendrony.

Jako że miejsce postojowe dla naszej Czarnej Strzały znaleźliśmy dopiero za dworcem kolejowym, musieliśmy zacząć od małego spacerku. Pod górę oczywiście.

dwtc_sintra1

(Pierwsze kolorki w okolicy dworca)

dwtc_sintraprzedratuszem

dwtc_sintracamaramunicipaldesintra

dwtc_sintracamaramunicipaldesintra2

(Câmara Municipal de Sintra)

Po krótkim spacerku dotarliśmy do budowli o interesującym kształcie i kwadratowej wieży. Câmara Municipal de Sintra to po prostu ratusz miejski. Niestety, żeby dotrzeć do historycznego centrum miasta trzeba było wędrować dalej.

dwtc_sintra2

dwtc_sintra4

dwtc_sintra3

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra5

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra

(Palácio Nacional de Sintra)

Powoli zbliżamy się do centrum. „Powoli” jest tu słowem kluczowym 😉

dwtc_sintravila3

dwtc_sintra7

Nie należę do pasjonatów architektury, ale nawet ja nie potrafiłam przejść obojętnie obok tak ładnych, ciekawych architektonicznie i kolorowych budynków.

W końcu dotarliśmy do Sintra Vila, czyli historycznego centrum miasta.

dwtc_sintravila2

dwtc_sintravila

dwtc_sintraulicznyspiewak

dwtc_sintra5

dwtc_sintra6

dwtc_correiosintrazegary

Jako że wędrówka zmęczyła niemało moje kolana, przycupnęliśmy w starej, małej acz obleganej kawiarence i wpałaszowaliśmy tamtejsze przysmaki: travesseiros oraz queijadas 🙂 Z całego serca polecam!

dwtc_travesseirosyqueijadassintra

(Travesseiros po lewej, queijadas po prawej)

Posilona wybrałam się do Informacji Turystycznej zapytać ile mniej więcej zajmuje zwiedzanie ważniejszych symboli Sintry. Ponieważ czekała na nas jeszcze dalsza podróż do Fátimy więc mieliśmy dość ograniczony czas i nie mogliśmy zobaczyć wszystkiego. Zdecydowaliśmy, że idziemy do Palácio Nacional de Sintra (Pałac Narodowy Sintra), gdyż czas potrzebny na zwiedzenie to tak ok. 1 godzinki, może z małym groszem.

 dwtc_sintrapalacionacionaldesintra2

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra3

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra4

(Palácio Nacional de Sintra)

Palácio Nacional de Sintra (Pałac Narodowy Sintra), zwany też Paço Real to bardzo monumentalny budynek, którego znakiem rozpoznawczym są dwa charakterystyczne stożkowe kominy kuchenne z daleka rzucające się w oczy. Jest to dawna siedziba władców wpisana jako zabytek na listę UNESCO. W jednym budynku miesza się kilka różnych stylów. Bogato zdobione komnaty, z motywami zwierząt na plafonach pod sufitem, azulejos na ścianach, z oknami w stylu mauretańskim i gotyckimi łukami.

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra8

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra7

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra9

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra10

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra11

dwtc_sintrapalacionacionaldesintra6

Palácio Nacional de Sintra jest czynny właściwie przez cały rok.

Ceny biletów (aktualne do 25.03.):

  • dzieci do 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 7€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 8,50€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 7€.

Po zwiedzeniu Pałacu Narodowego poszliśmy jeszcze na krótki spacer. Bardzo chciałam chociaż z zewnątrz zobaczyć Palácio Nacional da Pena ale moje kolana zniosły wędrówkę pod górę tylko do Parque das Merendas.

dwtc_sintraparquedasmerendas

(Parque das Merendas)

Tak więc widzieliśmy tylko niewielki fragment Sintry, ale nie martwię się bo… JA JESZCZE TU WRÓCĘ! 🙂

Co na pewno zobaczymy następnym razem?

Obowiązkowy punkt programu to Palácio Nacional da Pena (Pałac Pena). Na pewno znany wszystkim ze zdjęć i pocztówek wznoszący się na szczycie wzgórza niezwykle kolorowy i otoczony piękną zielenią pałac-muzeum. Inspiracją do jego stworzenia była między innymi architektura z Bliskiego Wschodu (arabskie minarety) oraz kopuły rodem z renesansu. Pałac otoczony jest ponad 200h bardzo zalesionego parku, gdzie można podziwiać wiele różnych gatunków roślinności, odnaleźć ukryte jeziora, kamienne formacje a także spotkać czarne łabędzie. Dobre miejsce na romantyczny spacer 🙂 Czynne przez cały rok, 7 dni w tygodniu.

Co ciekawe – przy dobrej pogodzie Pałac Pena można dostrzec z samej Lizbony! 🙂

Ceny biletów (aktualne do 25.03.):

1/ Zwiedzanie zamku wraz z parkiem:

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 9€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 11,50€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 9€,
  • bilet rodzinny (2 osoby dorosłe oraz 2 dzieci): 39€.

2/ Zwiedzanie samego parku:

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 5€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 6,5€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 5€,
  • bilet rodzinny (2 osoby dorosłe oraz 2 dzieci): 22€.

Drugi ważny element krajobrazu to Castelo dos Mouros (Zamek Maurów). Jego pozostałości, zniszczone przez pożary i trzęsienia ziemi, górują nad miastem. Jak nietrudno się domyślić, został wzniesiony przez maurów, a następnie odbity przez chrześcijan, którzy później przekształcili go w swoją twierdzę. Zamek czynny jest właściwie przez cały rok, 7 dni w tygodniu.

Ceny biletów (aktualne do 25.03.):

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 5€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 6,50€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 5€.

dwtc_sintracastelodosmouros3

dwtc_sintracastelodosmouros2

dwtc_sintracastelodosmouros

(Castelo dos Mouros)

Oprócz tych dwóch miejsc, kusi mnie również Convento dos Capuchos (Klasztor Franciszkanów Kapucynów). Skryty wśród drzew klasztor jest o tyle interesujący, że do właściwie jedynych jego budulców należą skały oraz drzewo korkowe.

Ceny biletów (aktualne do 25.03.):

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 4€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 5€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 4€.

Inne „zalety” Sintry?

Palácio Monserrate

Prezentująca się dość „egzotycznie” i otoczona parkiem willa, projektowana trochę na wzór pałaców islamskich władców północy. Nie do końca wyglądem pasuje do otoczenia ale to jest chyba jej ogromnym atutem 🙂

Ceny biletów (aktualne do 25.03.):

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 5€,
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 6,5€,
  • osoby starsze, od 65 r.ż.: 5€.

Quinta da Regaleira

Kolejny gotycki pałac-willa na liście UNESCO, otoczony luksusowym parkiem składającym się m.in. z tajemniczych tuneli, grot, jezior czy studni.

Ceny biletów:

  • dzieci od 0 do 5 lat: za darmo,
  • młodzież od 6 do 17 r.ż.: 4€ (bez przewodnika)/8€ (z przewodnikiem),
  • dorośli od 18 do 64 r.ż.: 6€ (bez przewodnika)/12€ (z przewodnikiem),
  • osoby starsze, od 65 do 79 r.ż.: 4€ (bez przewodnika)/8€ (z przewodnikiem),
  • seniorzy od 80 r.ż.: za darmo,
  • osoby niepełnosprawne z 1 opiekunem: za darmo,
  • bilet rodzinny (2 pokolenia, max do 6 osób): 18€ (bez przewodnika)/30€ (z przewodnikiem).

Inne ciekawe wille: Quinta de Monserrate, Quinta de São Thiago, Quinta da Capela.

dwtc_sintraquintadaregaleira

(Quinta da Regaleira)

Cruz Alta

Kamienny krzyż na szczycie największego wzgórza, niedaleko Pałacu Pena. Idealne miejsce żeby obejrzeć miasto z góry. Albo rzucić okiem na… Lizbonę! Tak! Widać stąd Lizbonę i ocean! 🙂

Palácio de Seteais (Pałac Siedmiu Westchnień)

Niegdyś pałac, dziś ekskluzywny hotel z restauracją. Przewodniki mówią, że warto tam wskoczyć chociażby na herbatę. Freski, antyki i kryształowe żyrandole to nie są moje ulubione elementy wyposażenia wnętrz, ale podobno robią naprawdę wrażenie.

Museu de Arte Moderna (Muzeum Sztuki Nowoczesnej)

Jeśli ktoś ma mało wrażeń, lub też ma dość „staroci” i chciałby poobcować ze sztuką nowoczesną, można zajrzeć do Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Wystawione są dzieła artystów XX wieku, m.in. D. Hockneya, R. Lichtensteina. Cena biletu normalnego: 1€.

Sintra – obowiązkowy punkt programu

Sintra warta jest każdej spędzonej tam minuty. Kolorowe piękne budynki, wąskie uliczki, mnóstwo zieleni, piękne widoki. I ta atmosfera. Naprawdę nie przeszkadzał mi tam tłum turystów. Nie dziwię się, że jest wybierana przez Portugalczyków pragnących wypocząć. Hubby już się trochę ze mnie śmiał, jak z ogromnymi okrągłymi oczami powtarzałam co chwilę, że musimy koniecznie tam wrócić bo Pałac Pena, bo Zamek Maurów. I bo travesseiros, omnomnom!

Niech Wam do głowy nie przyjdzie pominąć Sintrę będąc w Portugalii, bo dostaniecie po głowie! 🙂

Martyna

Reklamy

7 Comments Add yours

  1. emka58 pisze:

    Byłam w Sintrze w zupełnie innych okolicznościach pogodowych (upał 40 st. C) Powiem szczerze, że nie było łatwo. Ale na pewno pięknie! 🙂

    1. Uuu, przy 40°C to faktycznie mogło być nieprzyjemnie 🙂 My ogólnie przez większość podróży mieliśmy średnią pogodę. Słońce trochę dawało w ciągu dnia, ale było dość chłodno. Przypiekło nas przy końcowce – Aveiro i Porto, choć i tak powiewał zimny wiatr. Potrafiliśmy wychodzić w miasto w swetrach i kurtkach. I najbardziej irytowały smsy z domu informujące o bardzo pięknej, upalnej pogodzie w Polsce 😀

      1. emka58 pisze:

        Ja właściwie też nie miałam rewelacyjnej pogody, ale akurat w Sintrze był upał…

  2. Haniako pisze:

    Ale piękne miejsce, skąpane w zieleni… Pięknie wybijają się te jasne budynki na tle drzew. Zdjęcie Quinta da Regaleira wygrało wszystko *_* ❤

    1. Mnie też urzekło to, jak wszystko się tam pięknie komponuje, mimo że na co dzień architektura nie fascynuje mnie ani trochę 😉

      1. Haniako pisze:

        No jak to! 😀

        1. No cholerka tak jakoś! 😊

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s