Podwójne wspomnienie Cabo da Roca

Dziś – przyznam szczerze trochę z braku czasu – małe wspomnienie uroczego zakątka w Portugalii. Już co nieco o nim na blogu było, ale tym razem będzie trochę inaczej. Bo na dwa sposoby 🙂

1.

 

2.

3.

4.

5.

6.

Choć wiało tam i było mnóstwo ludzi (w tym dużą część stanowili Azjaci z wyciągnietymi w różnych kierunkach selfie-stickami), to jednak piknik w postaci buły zagryzanej wielkim kawałem portugalskiego sera to jedno z najlepszych wspomnień tej podróży.

Ok, ok, jestem Łakomczuchem 🙂

Wybaczcie lakoniczność – nie mam ostatnio za dużo czasu, a dodatkowo zaczynam stawiać przed sobą kilka wyzwań. Wszystko po to, żeby się trochę rozwijać – chcę korzystać póki mam możliwości 😉

Martyna

Advertisements

4 Comments Add yours

  1. budzu pisze:

    Dwa spojrzenia zawsze na propsie 😀 pewnie już to wielokrotnie pisałam, ale to moja ulubiona seria 🙂 klify ❤

    1. Też ją bardzo lubię, choć jest mega pracochłonna. Nie dość że więcej zdjęć do przygotowania po wrzucenia, to jeszcze dobieranie ujęć z masy która się powtarza też nie jest proste. Ale lubie to.
      Btw zwrot „na propsie” chyba zawsze będzie mnie bawił ^^

  2. Rewelacja. Rok temu udało mi się tam być. Widoki, czyste niebo i ten powiew świeżego powietrza. Piękna sprawa.

    1. Idealne podsumowanie tego miejsca! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s