#100dniszczęścia: dni 26-30

I tym sposobem zleciał miesiąc mojego wyzwania #100dniszczęścia. Jest mega, choć czasem brakuje chęci i czasu. Ale co ja tu będę gadać – paczcie 😉

Dzień 26 (2 kwietnia 2017)

Szczęście to niedziela w rytmie slow i kino z Elburro

Do kina chodzimy bardzo rzadko. Po pierwsze rzadko znajdujemy w kinach filmy, które by nas oboje naprawdę zainteresowały. Po drugie rzadko znajdujemy czas. Po trzecie wysiedzenie w kinie 2h jest dla moich kolan katorgą. Mimo tego ostatniego, bardzo lubię chodzić do kina i pewnie dlatego że chodzimy tak rzadko – tak bardzo doceniam te chwile 🙂


Dzień 27 (3 kwietnia 2017)

Szczęście to móc planować kolejne podróże

O tak, to ogromne szczęście. I już Wam mówię, że w tym roku przybędzie trochę materiałów do publikowania na blogu 😀


Dzień 28 (4 kwietnia 2017)

Szczęście to uświadomienie sobie, że nawet najgorszy dzień się w końcu kończy, a po nim nastaje nowy ❤

Ostatni tydzień był bardzo męczący. Ale zaraz weekend. I nowy tydzień. Na pewno lepszy!


Dzień 29 (5 kwietnia 2017)

Szczęście to… puzzle.

Taaaaa, puzzle. Póki nie ma w zestawie 300 całkowicie pomarańczowych kawałków składających się na niebo oświetlane zachodzącym słońcem. Miodzio wprost 😀


Dzień 30 (6 kwietnia 2017)

Szczęście to mieszkać w tak pięknym mieście


Generalnie doszłam do wniosku, że lepiej będzie, jak będę wrzucać podsumowania co 10 dni, a nie co 5. Bo to trochę zbyt często jednak 🙂 Ciao!

Martyna

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s