Batalha – symbol zwycięstwa nad Hiszpanią

Batalha to mała miejscowość w centralnym regionie Portugalii, w dystrykcie Leiria, w podregionie Pinhal Litoral. Jest niejako symbolem i zarazem darem wotywnym, wzniesionym z wdzięczności za zwycięską bitwę z Hiszpanią.

Zresztą już sama nazwa wskazuje z czym mamy do czynienia, bowiem batalha z języka portugalskiego oznacza po prostu bitwę.

Wszystko zaczęło się ponad 630 lat temu, kiedy to pewnego sierpniowego dnia 1385 roku, pod Aljubarrotą, starły się wojska portugalskie z hiszpańskimi. Na szczęście dla Portugalczyków – pomimo zdecydowanej przewagi liczebnej przeciwnika – bitwa zakończyła się zwycięstwem. Ostateczny wynik był dość zaskakujący i został uznany za efekt cudownego wstawiennictwa Matki Boskiej, dlatego ówczesny król Jan I Wielki zarządził budowę klasztoru-wotum. Wtedy też została założona sama miejscowość Batalha.

Budowa Convento de Santa Maria da Vitória trwała długie lata i ostatecznie zakończyła się niemal półtora wieku później. W 1983 roku Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

(Claustro Real)

Cały ten klasztorny kompleks doskonale łączy w sobie dwa style architektoniczne – gotyk oraz charakterystyczny dla Portugalii i spotykany tu na każdym kroku styl manueliński. Dzisiejszy klasztor różni się trochę od tego wybudowanego pierwotnie – część budynków bowiem uległo całkowitemu zniszczeniu w wyniku zaprószenia ognia i nigdy nie zostały zrekonstruowane. Szkoda, ponieważ w pożarze tym ucierpiał poprzedni Kościół, określany niekiedy mianem Starego (Igreja Velha) – Santa Maria-a-Velha.

Dziś zamiast starego kościółka dumnie piętrzy się olbrzymia bazylika (jedna z najwiekszych w kraju!) na planie krzyża (trzy nawy oraz poprzeczny transept). Cała bazylika z zewnątrz, wraz z krużgankami, jest niezwykle bogato zdobiona i choć zwykle mi się to nie podoba – to w tym przypadku przypadło mi to do gustu.

Oprócz samej bazyliki charakterystyczne są tam jeszcze cztery elementy – Capela do Fundador (Kaplica Fundatora), Claustro Real (Krużganki Królewskie), Sala do Capitulo (Kapitularz) oraz Capelas Imperfeita (Kaplice Niedokończone).

Capela do Fundador to kaplica zbudowana na życzenie budowniczego i fundatora klasztoru – króla Jana, przeznaczona na miejsce pochówku dla pary królewskiej. Niestety król nie dożył końca budowy – kaplicę bowiem ukończono rok po jego śmierci – jednak ostatecznie szczątki królewskiej pary spoczęły w zdobnym sarkofagu w samym centrum kaplicy.

Z bazyliki wychodzi się na Claustro Real. Zrobiły na mnie duże wrażenie, szczególnie tym, jak światło słoneczne malowniczo rozświetlało kolumienki i przebijało się przez bogate zrobienia łuków w oknach. Pośrodku placu były również wąskie ścieżki otoczone równo przystrzyżoną roślinnością. I błogi spokój 😉

(Sala do Capitulo)

Do jednego boku krużganków przylega Sala do Capitulo, czyli po prostu Kapitularz. Jest on ciekawy pod dwoma względami. Po pierwsze ma bardzo interesujące sklepienie, które jest przykładem konstrukcji na planie gwiazdy, bez żadnych przypór. Coś gdzieś słyszałam, że podobno podczas wznoszenia tego sklepienia konstrukcja się zawaliła (co w ogóle by mnie nie dziwiło, patrząc na to jak jest skomplikowana), ale nie mogłam potem znaleźć potwierdzenia tych słów. Drugim ciekawym elementem jest Grób Nieznanego Żołnierza, przy którym stałe pełnią wartę honorową portugalscy żołnierze. Niewątpliwą atrakcję może stanowić cykliczna zmiana warty, choć miałam wrażenie, że jest ona trochę bardziej swobodna, niż te, które widziałam w Polsce.

Opowiadając Wam o klasztorze w Batalha nie mogę jeszcze nie wspomnieć o Capelas Imperfeitas (Niedokończonych Kaplicach). W sumie nie wiadomo czemu ich budowa nigdy nie dobiegła końca, niemniej jednak dzięki temu dziś stanowią swoistą atrakcję. W ramach sklepienia nad głową mamy jedynie sklepienie niebieskie, a przy odrobinie pecha na głowę zwiedzających może spaść deszcz (albo ptasie odchody, przy solidniejszym pechu). Budowa owalnej kaplicy (w celu późniejszego pochówku w tamtym miejscu władców), trwała niemal 100 lat, po czym pomysł zarzucono i rotunda stoi niewykończona do dziś, narażona na niekorzystne działanie złych warunków atmosferycznych.

(Capelas Imperfeitas)

Oczywiście Klasztor można zwiedzać. Pojedynczy bilet indywidualny kosztuje 6€, natomiast łączony wraz z biletem wstępu do klasztorów w Tomar (o którym już pisałam wcześniej na blogu, o tutaj) i Alcobaça15€. Seniorzy (powyżej 65 r.ż.), niepełnosprawni, studenci oraz duże rodziny (2 dorosłych oraz przynajmniej 2 dzieci do 18 r.ż.) objęci są 50% zniżką. Natomiast dzieci do 12 r.ż. oraz niepełnosprawni ruchowo zwiedzają klasztor za darmo. Przyjemna wiadomość dla wszystkich – pierwsza niedziela miesiąca jest zawsze darmowa dla pojedynczych zwiedzających oraz grup do 12 osób 😉

Poza klasztorem zrobiliśmy jeszcze małą rundkę po najbliższej jego okolicy, ale nie trafiliśmy na nic ciekawego. Mieliśmy nawet problem ze znalezieniem jakiegokolwiek sklepu z produktami spożywczymi. Dopiero przy pomocy nawigacji samochodowej (ale nadal nie bez trudu) namierzyliśmy jeden markecik, zrobiliśmy podstawowe zakupy i ruszyliśmy w kierunku klasztoru Alcobaça. Ale o trzecim klasztorze opowiem Wam kiedy indziej 🙂

Martyna

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. Śliczne zdjęcia 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s