#HuntingSpring2017 – podsumowanie instagramowego wyzwania

Pewnie wielu z Was wcale nie wie, ale brałam udział w instagramowym wyzwaniu fotograficznym i dziś przychodzę do Was z jego podsumowaniem.

Wyzwanie nosiło nazwę #HuntingSpring2017 i zostało zorganizowane przez Anetę Pawlik (szczegóły do przeczytania tutaj). Wstyd się przyznać, ale do dnia, w którym Haniako oznaczyła mnie przy tym wyzwaniu zachęcając do wzięcia w nim udziału, nie miałam pojęcia kim jest Agata, jakiego prowadzi bloga, ani też nie słyszałam o wcześniejszych jej wyzwaniach. Z lekką obawą, że nie podołam, postanowiłam przyłączyć się do zabawy. Koniec końców wykonałam wszystkie zadania (choć część z jednodniowym opóźnieniem) z czego się bardzo cieszę. Ponieważ nie wszyscy mnie śledzą na Insta, postanowiłam zrobić na blogu podsumowanie. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale jako że wyzwanie wymagało codziennego robienia zdjęć i publikacji ich na Insta, prawie wszystkie zdjęcia robione były telefonem. A telefon mój szału nie robi i w połączeniu z masakracją zdjęć przez Insta – jest jak jest 🙂 Enjoy!


Day 1: Hop into Spring

1 kwietnia pogoda była mega. Wcisnęłam się w trampki i zielony sweter i oficjalnie „wskoczyłam w wiosnę”. Jedno z moich ulubionych zdjęć tego wyzwania.


Day 2: Frolic

Drugie zdjęcie wyzwania a ja już miałam problem.  Z pomocą przyszedł mi Hubby Łakomczuch wyjadając mi lody. Postanowiłam FROLIC rozbić na FRO(zen)-LIC(k) 😀 Taki ze mnie spryciarz.


Day 3: Joyful

Trzecie zadanie zmobilizowało mnie do spróbowania w końcu jumping photos. Sąsiedzi musieli mieć niemałą beczkę ze mnie, gdy skakałam jak nienormalna. Co wyszło to widać, ale ja już wiem, że nie da się w pojedynkę robić takich zdjęć 😀


Day 4: Play


Day 5: Tulips

Tulipany są wdzięcznym obiektem do fotografowania, dlatego się jeszcze w tym wyzwaniu przewiną 🙂


Day 6: Bunnies

Jedno z gorszych zdjęć ever. Nie wiem ile czasu straciłam na próbach zrobienia zdjęć z zajączkami puszczanymi lusterkiem. W końcu się zdenerwowałam i poszłam na łatwiznę. Zdjęcie nie wyszło do tego stopnia, że zając tak naprawdę miał być zupełnie czarny i tak też wyglądał u mnie na telefonie, a po wrzuceniu na Insta okazało się, że jednak widać więcej jego szczegółów.


Day 7: Tender


Day 8: Umbrella

Kolejne zdjęcie, które miało kilka podejść, aż w końcu musiałam odkopać stare zdjęcie i trochę „oszukać” system 🙂


Day 9: Renewal

Naciągane, ale jest 🙂


Day 10: Airy

Jedno z moich zdjęć, z których jestem dumna (a powstało przypadkiem!). Część z Was pewnie je kojarzy, bo (tak, tak) wyciągnięte zostało ze starych archiwów, ale tak idealnie mi tu pasowało, że nie mogłam się powstrzymać.


Day 11: Raindrops

Jak na złość, kiedy potrzebne były raindropsy to deszcz w naszej okolicy się uspokoił. Tak to padał często i gęsto, a jak był potrzebny to go nie było. Złośliwe stworzenie.


Day 12: Yellow


Day 13: Egg


Day 14: Meadow

Idąc za słynnym polskim przysłowiem „jedna jaskółka wiosny nie czyni” – jeden kwiatek tym bardziej łąki nie uczyni, ale że brak łąki pod ręką – stary kwiatek musiał wystarczyć.


Day 15: Smiles


Day 16: Open the windows


Day 17: Reinvent

Ile ja się nagłowiłam nad tym i naszukałam rzeczy, które odkryłam na nowo, albo którym dałam drugie życie. Albo chociaż takich, które używam inaczej lub do czegoś innego, niż są przeznaczone. „Reinvent” wraz z „Puddle jumper” to dla mnie najtrudniejsze zadania w tym wyzwaniu.


Day 18: Get in shape

Choć czasem miałam zastrzeżenia do rozplanowania kolejności tematów na zdjęcia – ten temat trafiał w punkt. Idealne zadanie na „po świętach” 😀


Day 19: Puddle jumper

Znalazłam chyba z 15 znaczeń zwrotu puddle jumper (większość nie nadaje się do publikacji, trust me!). Oczywiście standardowo akurat wyjątkowo było parę dni bez deszczu, więc nie miałam kałuży, ani też czasu zrobić jej sama. Nie mam również na wyposażeniu ani awionetki, ani oldsmobila. Ani rękawków do pływania. Także sami rozumiecie – musiałam zrobić cheat sezonu i wkleić zdjęcie ewidentnie jesienne. Ale czuję się usprawiedliwiona choć trochę, bo przynajmniej na tym zdjęciu ja faktycznie jumped do tej puddle 😀


Day 20: Flourishing


Day 21: Sprout

Z tego niewinnego badylka wykiełkuje kiedyś pomidorek ❤ homemade zawsze górą ❤


Day 22: Bloom


Day 23: Bouquet

Tulipanki znów 😉


Day 24: Spring clean

Wreszcie zmobilizowałam się do przejrzenia starych paragonów, wyrzucenia większości i zrobienia porządku w tych „ważnych”, niezbędnych do reklamacji itd. So proud.


Day 25: Fertile

Akurat fertile trafiło mi się w tak cholernie nieproduktywnym dniu, że gorzej nie można. Unieruchomiona przez kolano, zła z tegoż samego powodu – nienajlepsze warunki do bycia produktywnym.


Day 26: Dust off


Day 27: Daffodoils


Day 28: Green

Jedno z moich ulubionych zdjęć tego wyzwania. I znów tulipanki 🙂


Day 29: Sunshine


Day 30: Hopeful


Sami widzicie, że wiele zdjęć miało być zupełnie innych, miałam inny zamysł, chciałam iść w innym kierunku, a koniec końców musiałam się ratować niekiedy banałem. Trudno. Takie życie. Mimo wszystko cieszę się, że do każdego zadania mam zdjęcie 🙂

Martyna

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s