Pražský Hrad, czyli po prostu zamek w Pradze

Pražský Hrad jest najstarszym zamkiem w Czechach, podobno największym (pod względem powierzchni) na świecie i… na pewno najbardziej obleganą przez turystów (wraz z Mostem Karola) miejscówą w Pradze.

I pisząc obleganą mam na myśli naprawdę obleganą. Tak fest. Hubby wiedział co się święci, więc nasz najazd na Hrad zaplanowaliśmy na wczesne godziny poranne, żeby zminimalizować ryzyko gigantycznych kolejek i miliona ludzi. Robiliśmy dwa podejścia, bo za pierwszym razem wygrał sen i wygodne wyro.

Ostatecznie na Hrad dotarliśmy przed 9.00. Spotkaliśmy już trochę zbłąkanych duszek, pokręciliśmy się po Hradčanske náměstí, zobaczyliśmy akurat zmianę warty o godz. 9.00, po czym ruszyliśmy do wejścia na teren kompleksu.

(Hradčanske náměstí)

(Pierwszy dziedziniec zamkowy i Matyášova brána – Brama św. Mateusza; przed tą bramą odbywa się zmiana warty)


Zmiana warty

Zmiana warty przed Zamkiem Królewskim na Hradčanske náměstí odbywa się codziennie o pełnych godzinach. Dodatkowo punktualnie w południe ma miejsce uroczysta zmiana warty honorowej, z gwardzistami ubranymi w specjalne mundury, orkiestrą i ogólną pompą 🙂

Zmiana warty odbywa się w sezonie letnim od 7.00 do 21.00, natomiast w sezonie zimowym – do godziny 18.00. 

O tym, kiedy jest sezon zimowy a kiedy letni, opowiem za chwilę 🙂 


Cały kompleks na Hradczanach jest wprost olbrzymi i zaliczają się do niego m.in.:

  1. Starý královský palác (Stary pałac królewski).
  2. Bazilika sv. Jiří (Bazylika św. Jerzego).
  3. Bývalý klášter svatého Jiří (Dawny Klasztor św. Jerzego).
  4. Zlatá ulička (Złota Uliczka).
  5. Katedrála sv. Víta (Katedra św. Wita).
  6. Matyášova brána (Brama św. Mateusza).
  7. Císařské konírně (Stajnie cesarskie).
  8. Prašná věž – Mihulka (Wieża Prochowa – Mihulka).
  9. Bílá věž (Biała Wieża).
  10. Černá věž (Czarna Wieża).
  11. Daliborka (Wieża Dalibora).
  12. Staré proboštství (Stare probostwo).
  13. Nové proboštství (Nowe probostwo).
  14. Rožmberský palác (Pałac Rozembergów).
  15. Obrazárna Pražského hradu (Galeria Obrazów Zamku Praskiego).
  16. Velká jižní věž katedrály sv. Vita (Wielka Wieża Południowa Katedry św. Wita).
  17. Letohrádek královny Anny (Belweder, letni pałac).
  18. Zahrady Pražského hradu (Ogrody Królewskie).
  19. Zahrada na Valech (Ogród przy Wałach Obronnych).

Oczywiście to nie są jeszcze wszystkie miejsca i oczywiście nie wszystkie z tych miejsc są otwarte dla zwiedzających. Zamek jest naprawdę olbrzymi i aby obejść wszystko wg najdłuższej trasy zwiedzania potrzebujecie spokojnie całego dnia. My w Pradze byliśmy 5 dni, ale nie jesteśmy aż tak zakręceni na punkcie architektury i skorzystaliśmy z krótszej trasy 😉


Godziny otwarcia

Jak to zwykle bywa rok jest podzielony na sezon zimowy oraz sezon letni i w zależności od sezonu – różne są godziny otwarcia. Sam kompleks zamkowy jest czynny dłużej niż poszczególne budynki, bo aż do 6.00 do 22.00, co daje możliwość swobodnego włóczenia się po terenie i podziwiania widoków bez dzikich tłumów. Duży plus!

Sezon letni trwa od 1 kwietnia do 31 października i w tym czasie godziny funkcjonowania są następujące:

  • budynki historyczne: 9.00 – 17.00,
  • Katedra św. Wita: od poniedziałku do soboty – 9.00 – 17.00; w niedziele – 12.00 – 17.00,
  • wieża Południowa: 10.00 – 18.00,
  • Ogrody Królewskie: 10.00 – 18.00,
  • Ogrody przy Wałach Obronnych: 6.00 – 22.00.

W sezonie zimowym, który trwa od 1 listopada do 31 marca poszczególne atrakcje są otwarte w następujących godzinach:

  • budynki historyczne: 9.00 – 16.00,
  • Katedra św. Wita: od poniedziałku do soboty – 9.00 – 16.00; w niedziele – 12.00 – 16.00,
  • wieża Południowa: 10.00 – 17.00,
  • Ogrody Królewskie: nieczynne,
  • Ogrody przy Wałach Obronnych: 6.00 – 22.00.

Powyżej podaję podstawowe informacje – więcej na temat godzin otwarcia możecie poczytać na stronie www Hradu.


Wejścia na teren Zamku strzegą gwardziści, którzy przeprowadzają kontrolę zbliżoną do tej na lotnisku. Zbliżoną, bo ze zdecydowanie mniejszą starannością (nie jestem przekonana, czy jest to zaleta). A należałoby w końcu pamiętać, że dziś Hrad jest siedzibą prezydenta Czech.

(Drugi dziedziniec zamkowy)

Tak jak przewidywaliśmy, o godzinie 9.00 kolejek do kas znajdujących się na drugim dziedzińcu zamkowym jeszcze nie było, więc sprawnie kupiliśmy bilety na trasę B wraz z licencją na fotografowanie (dla mnie) i mogliśmy ruszyć na podbój zamku!


Trasy zwiedzania i ceny biletów

Na Zamku Praskim są przewidziane 3 trasy zwiedzania – Okruh A, Okruh B i Okruh C. Zakupiony bilet ważny jest przez 2 dni, więc można zwiedzanie rozłożyć sobie na raty. Warto jednak wiedzieć, że bilet ten, mimo że dwudniowy, uprawnia tylko do jednorazowego wstępu do każdego z wymienionych na nim miejsc, więc jak już raz przypadkiem przekroczysz linię wyjścia w katedrze to już do niej nie wrócisz… *smuteczek, o którym za chwilę*

Trasa A/Okruh A obejmuje: Stary Pałac Królewski, Bazylikę św. Jerzego, Złotą Uliczkę, Katedrę św. Wita, Wystawę z kart historii Zamku Praskiego (Expozice Příbeh Pražsého hradu)Wieżę Prochową oraz Pałac Rosembergów.

Trasa B/Okruh B obejmuje: Stary Pałac Królewski, Bazylikę św. Jerzego, Złotą Uliczkę oraz Katedrę św. Wita.

Trasa C/Okruh C obejmuje: Wystawę „Skarb św. Wita” (Expozice Svatovítský poklad) oraz Galerię Obrazów Zamku Praskiego (Obrazárna Pražského hradu).

My zdecydowaliśmy się na trasę B, zajęło nam to bite 3h i uważam, że w zupełności wystarczyło 🙂

Ceny biletów

  • Okruh A: 350Kč / 175Kč * / 700Kč **
  • Okruh B: 250Kč / 125Kč * / 500Kč **
  • Okruh C: 350Kč / 175Kč * / 700Kč **
  • Wielka Wieża Południowa katedry św. Wita: 150Kč.

* bilet ulgowy: dzieci w wieku od 6 do 16 r.ż., uczniowie liceów i studenci studiów dziennych do 26 r.ż., seniorzy od 65 r.ż.

** bilet rodzinny: maksymalnie 5 dzieci do 16 r.ż. oraz maksymalnie dwoje dorosłych.

Dzieci do 5 r.ż. oraz osoby niepełnosprawne wraz z opiekunem (należy mieć legitymację) zwiedzają za darmo.

Warto również pamiętać, że aby móc robić zdjęcia na terenie zamku należy również wykupić Fotolicence, która kosztuje 50Kč i  daje prawo do fotografowania bez lampy i statywu praktycznie wszędzie (poza galeriami, wystawami i Wieżą Prochową).

Pozostałe wymienione na początku miejsca są dodatkowo osobno płatne. Pozostałe ceny znajdziecie na stronie Zamku Praskiego.


Zwiedzanie zaczęliśmy od Katedry św. Wita, która znajduje się na trzecim dziedzińcu i Wam również, jeśli tylko jest ona akurat otwarta, polecam zastosować się do tej kolejności. Bo z Katedrą różnie bywa. Chętnych są zawsze tabuny, a zdarza się tak, że potrafią ni z tego ni z owego zamknąć wejście przed nosem kolejki długiej na 15 minut. I nie ma zmiłuj. My mieliśmy szczęście, natomiast moi Rodzice mieli aż takiego pecha, że mimo wykupienia biletu przez 2 dni nie udało im się zwiedzić Katedry bo zawsze z jakiegoś powodu akurat zamykali. Żeby zwiększyć swoje szanse na wejście warto śledzić stronę www katedry, gdzie w zakładce „Informacje praktyczne” informują zwykle (ale nie zawsze), kiedy można się spodziewać zamknięcia kościoła.

(Trzeci dziedziniec zamkowy)

Konia z rzędem temu, komu uda się zrobić ładne zdjęcie całej fasady tej świątyni. Jest ona naprawdę przepiękna ale co to musiał być za przypływ niepohamowanego entuzjazmu, żeby tak ciasno obudować tak piękne cudo? Nie pozostaje nic innego jak trochę popróbować, a potem zarzucić pomysł robienia zdjęć i po prostu napawać się widokiem.

(Katedra św. Wita)

Katedrę budowano przez 600 lat i wzniesiono dwie strzeliste imponująco wysokie wieże, wraz z trzecią o barokowych kształtach (Wielka Wieża Południowa) oraz gigantycznych rozmiarów rozetę nad dzisiejszym wejściem głównym. Choć patrząc na nią nie do końca chce się w to wierzyć, ale podobnież rozeta ta ma powierzchnię 100m2.

(Rozeta nad wejściem do Katedry)

Katedra przyciąga ogromne tłumy, szczególnie wycieczek z krajów azjatyckich. Ostatecznie nie ma się co dziwić, gdyż tak jak dla nas jest to po prostu coś pięknego, tak dla nich to wprost egzotyka!

Do katedry dotarliśmy mniej więcej o 9.15. Kolejki jeszcze nie było, wewnątrz kręciło się trochę ludzi w strefie bezpłatnego „zwiedzania”, przed linia bramek wejściowych. Pomyślałam, że złapaliśmy byka za rogi i uda nam się względnie spokojnie popodziwiać wnętrze monumentalnej katedry, na pół kroku przed pierwszymi wycieczkami. Jakież było moje zdziwienie, gdy nagle zostałam osaczona grupą kilkudziesięciu turystów z Azji, którzy szli taranem trzepiąc tysiące zdjęć smartfonami (większość zdjęć i tak nadawała się do śmieci, bo nim „migawka” zdążyła klapnąć już zmieniali swój obiekt zainteresowania fotograficznego, uzyskując kolorowe smugi zamiast zdjęć), nie patrząc w kogo akurat wchodzą. Tak więc od tego momentu zostałam niezliczoną ilość razy nadepnięta, przydepnięta, rozdepnięta, szturnięta, przepchnięta, popchnięta, wypchnięta, przestawiona, uderzona, zgnieciona i przyparta do ściany. Do tego przez ten cały rajwach który powodowali i dźwięk dziesiątek migawek (wiecie, tych smartfonowych, ustawionych na full) przegapiłam jeden piękny witraż i gdy chciałam się cofnąć do niego dosłownie 3 kroki – zostałam dodatkowo zrugana przez panią z obsługi, bo jak się okazało przekroczyłam już linię wyjścia. Nie ma zmiłuj. Deal with it!

(Nawa główna Katedry)

(Mauzoleum Cesarskie)

(Grobowiec św. Jana Nepomucena)

(Jeden z wielu pięknych witraży w Katedrze. Mieliśmy to szczęście, że pogoda nam dopisała, dzięki czemu mogliśmy oglądać wnętrza Katedry skąpane w kolorowym świetle. Prześwitujące przez nie słońce tworzyło na ścianach cudne kolorowe mozaiki.)

Nie do końca zadowolona zarządziłam ewakuację z nadzieją, że uciekniemy tym szalonym grupom.


Katedra za free?

Owszem, katedrę można zobaczyć za free. Choć wg mnie trafniejsze będzie stwierdzenie, że można doń zajrzeć. Zaraz za drzwiami wejściowymi, przed linią bramek znajduje się wydzielona, nie za duża przestrzeń, w której można przebywać bez biletu. Nawet tutaj kotłują się tłumy turystów, a tak naprawdę stąd można tylko rzucić okiem na główną nawę, w kierunku ołtarza, ale to nawet w mojej opinii za mało.


Wyszliśmy na zewnątrz z zamiarem odnalezienia toalety, ale jak na moje szczęście – przed nią stała długa kolejka złożona z innej azjatyckiej grupy turystów. Tak więc odpuściliśmy temat, posiedzieliśmy chwilę na dziedzińcu podziwiając fasadę katedry i ruszyliśmy w kierunku jej południowej ściany, aby zobaczyć Wielką Wieżę Południową oraz Złotą Bramę (Zlatá brána).

(Południowa ściana Katedry)

(Wielka Wieża Południowa)

Na wieżę ostatecznie nie weszliśmy (pamiętajcie, wstęp dodatkowo płatny), za bardzo lubię moje kolana. Choć widok stamtąd na Pragę musi być niezły, ale ja musiałam się zadowolić tym spod samego zamku. A ten też był imponujący 😉

(Złota Brama z Mozaiką Sądu Ostatecznego)

Złota Brama to tak naprawdę dawne wejście do katedry, nad którym znajduje się połyskująca na złoto Mozaika Sądu Ostatecznego. Podobno wykonana jest z ponad miliona drobnych kolorowych kawałeczków. Jak się pomyśli o takiej ilości to nawet robi spore wrażenie.

Stamtąd już tylko rzut beretem do Starego Pałacu Królewskiego (w którym na szczęście była nieokupowana toaleta!).

(Sala władysławowska – Vladislavský sál)

(Jedna z dawnych kancelarii)

Pałac jak pałac, szczególnego wrażenia na mnie nie zrobił. Już większe wrażenie na mnie wywarł sam widok na Pragę z pałacowego tarasu. Jedyne co ciekawe w nim to słynne okno, które niegdyś posłużyło tym co bardziej krewkim do defenestracji 😀 Ogólnie defenestracje były trzy, ale tylko druga miała miejsce z okna zamkowego. Paru jegomości zaliczyło lot z okna, na szczęście z „miękkim” lądowaniem – nie jestem dobra z historii, ale to całkiem zabawne było, więc zainteresowanych zachęcam do poczytania o defenestracjach praskich 🙂

(Widok z defenestracyjnego okna)

Ze starego pałacu wyszliśmy obok Placu św. Jerzego (Náměstí U Svatého Jiří) i tam jest bazylika pod wezwaniem tego samego świętego. I to było miejsce, po wejściu do którego powiedziałam WOW. Architektura i style nie mieszczą się w dziedzinie mojego zainteresowania, ale surowizna stylu romańskiego zawsze mi się podobała.

(Náměstí U Svatého Jiří – Plac św. Jerzego, widok na Katedrę)


(Plac św. Jerzego – widok na Bazylikę św. Jerzego)

(Wnętrze Bazyliki św. Jerzego)

(Grobowiec Wratysława I)

(Wieża Bazyliki św. Jerzego)

I na koniec został nam najbardziej wyczekiwany punkt programu – Złota Uliczka. Można znaleźć naprawdę fajne zdjęcia Złotej Uliczki. Napaliłam się jak szczerbaty na suchary, że sama zrobię kilka fajnych ujęć. Cieszyłam się, że jakoś tak zgubiliśmy te wszystkie azjatyckie wycieczki i tak jakoś spokojniej się zrobiło, więc radosnym krokiem ruszyliśmy w kierunku tej słynnej uliczki. Moja radość trzymała się mnie aż do momentu gdy wyszliśmy zza rogu i zobaczyliśmy bramki do tej uliczki. Uliczki pełnej turystów z Azji. Czar prysł. Z uliczki mam parę nieudanych ujęć – innych się zrobić nie udało, bo z każdej strony ktoś na ciebie napierał, przesuwał i deptał, przechodził pod pachą czy zaglądał wprost przez ramię.

(Złota Uliczka – najmniej zatłoczone zdjęcie jakie zrobiłam)

(Złota Uliczka – naczekałam się trochę żeby zrobić to zdjęcie)

Złota Uliczka jest pełna małych, kolorowych domków, w których niegdyś podobno urzędowali strzelcy, rzemieślnicy, złotnicy, alchemicy i jakieś czarownice (patrząc po wyposażeniu domków), dziś natomiast znajdziecie tam raczej małe sklepiki i galeryjki, a w niektórych domkach – ekspozycje przedstawiające dawne wyposażenie tych wnętrz. Natomiast nad tymi domkami biegnie również stary korytarz obronny, który łączył Białą Wieżę (dawne więzienie) z Daliborką, a dziś można tam podziwiać wystawy zbroi i chyba również narzędzi tortur. Gdyby dało się przejść tą uliczką w samotności, można by się poczuć jak w bajce. Jednak jeśli jesteś jedną z pół tysiąca osób i wciąż ktoś dyszy ci na karku i jeszcze musisz za to płacić, to czar pryska. Ja jestem naprawdę zawiedziona, te dzikie tłumy turystów zniechęcają.


Złota Uliczka po godzinach

O ile po całym terenie można spacerować od świtu do zmierzchu (patrz godziny otwarcia na początku wpisu), tak uroki Złotej Uliczki poza godzinami płatnego zwiedzania skrywają się przed turystami za żelazną bramą. Gdzieś w sieci wyczytałam, że podobno w godzinach 17.00-18.00 w sezonie letnim (i 16.00-17.00 w sezonie zimowym), można bezpłatnie obejrzeć tą uliczkę, jednak nie znalazłam na stronie zamku oficjalnej na ten temat informacji. A poza tym obawiam się, że nawet jeśli to prawda, to panują tam wtedy jeszcze większe tłumy…


(W pobliżu Starych Schodów)

Wychodząc ze Złotej Uliczki minęliśmy Daliborkę i Czarną Wieżę i znaleźliśmy się po drugiej stronie Hradu, przy Starych Schodach. Z tego placu rozpościera się piękny widok na Pragę. Niespiesznie, noga za nogą, przez Ogród na Wałach Obronnych wróciliśmy na Hradčanske náměstí. W tym momencie wybiła 12.00 i tłumy zgromadzonych ludzi oglądały uroczystą zmianę warty.

(Ogrody na Wałach Obronnych)

Tak właśnie w skrócie wygląda Hrad. Cała dzielnica Hradczany skrywa jeszcze mnóstwo innych ciekawych zakątków, na które przyjdzie wkrótce czas na blogu – ten wpis jest już i tak wystarczająco długi 😉

Nie myślałam, że zejdzie mi nad nim aż tyle czasu, dlatego jeśli Wam się przydał/spodobał to doceńcie to i puśćcie go dalej w social mediach w świat. W sumie komentarzem też nie pogardzę 🙂 Ahoj!

Martyna

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. rokita pisze:

    oj marzy mi się Praga już od dawna, ale póki co muszę zadowolić się Twoimi pięknymi zdjęciami, które muszę przyznać, rekompensują mi brak tej podróży. Patrząc na nie mam wrażenie jakbym tam była 😉

    1. Ja do Pragi podchodziłam trochę jak pies do jeża. Niby wiedziałam, że fajna, ale nie wydawała mi się aż tak fajna, żeby mogła wygrać z klimatami Portugalii, Hiszpanii czy Włoch. Aż jednego dnia nudząc się wpadłam na szalony pomysł spędzić część urlopu w Pradze a część w Madrycie, znalazłam tanie bilety i… z perspektywy czasu stwierdzam, że to był jeden z genialniejszych pomysłów na jaki udało mi się wpaść 🙂 I tak oto mam dla Was masę zdjęć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s