Podwójne wspomnienie Cabo da Roca

Dziś – przyznam szczerze trochę z braku czasu – małe wspomnienie uroczego zakątka w Portugalii. Już co nieco o nim na blogu było, ale tym razem będzie trochę inaczej. Bo na dwa sposoby 🙂 Reklamy

Dwa oblicza Wrocławia

Miałam się wyrobić wczoraj, miałam. Nie będę się usprawiedliwiać, tylko od razu zapraszam na kolejny wpis z serii „Dwa obiektywy – dwa spojrzenia”.

Z sentymentem patrząc na Sopot

Mam sentyment do Sopotu. I co z tego, że w sezonie tłoczno. Co z tego, że molo stare i oklepane. I horrendalnie drogie. Co z tego, że po n-tej już wizycie może być nudno do obrzygania. Uwielbiam Sopot. Mam do niego sentyment.

Dwa spojrzenia na Gdańsk

Dwa obiektywy to jedna z moich ulubionych kategorii. Zaraz obok Podróży. Ogromną przyjemność sprawia mi współpraca z drugą osobą. Seria ta ma tylko jedną wadę. Przy takich sesjach powstaje masa materiału od dwóch osób, którą później muszę obrobić, przejrzeć po kilka razy, powybierać i sparować co się da, poskładać i dopiero wtedy załadować na bloga….

My się starzejemy – Toskania nie

Po wielu miesiącach posuchy w tej kategorii czuję niezmierną radość z faktu, że mogę do Was wrócić z nowym wpisem! W końcu się udało!

Pole pełne złota

Witam! Bardzo się cieszę, że mogę już po raz drugi zaprosić Was do obejrzenia efektów mojego projektu „Dwa obiektywy – dwa spojrzenia”, który mogę współtworzyć z moimi znajomymi/czytelnikami 😉

Zdobywamy zamki krzyżackie!

Cześć! Pewnego słonecznego dnia, współcześni rycerze z orężem w postaci różnej maści fotopstryków, najechali na trzy zamki krzyżackie… Swoją drogą opanować trzy zamki w jeden dzień to nie lada wyczyn – zawyżamy statystyki 😀 Ale do rzeczy! Dziś zapraszam Was na pierwszy wpis z cyklu „Dwa obiektywy – dwa spojrzenia”! 😉